Polska groza ma ostatnio szczęście do zbiorów opowiadań. Po długotrwałej niechęci wydawców do krótkiej formy (mimo, że to opcja dla horroru najdoskonalsza) mrówcza praca niszowych oficyn zaowocowała co najmniej kilkoma perłami rodzimej nowelistyki – w której to puli zresztą niemały udział mają kobiety piszące grozę. Jedną z nich jest Magdalena Kałużyńska, autorka niezwykle utalentowana, choć ostatnio trochę poza główną sceną …
Czytaj dalej
Badloopus W pętli popkultury