Środy to dzień, w którym “odpoczywają” biblioteki, ale wydawcy i dystrybutorzy działają pełna parą rozpoczynając …
Czytaj dalejRIP, tom 6. Eugene: Wszystko, co dobre, kiedyś się kończy – siły zewnętrzne [recenzja]
Po dwóch i pół roku od wydania pierwszego tomu serii wreszcie dostajemy jej finał. Tytułową postacią ostatniej odsłony “RIP” jest, wydawałoby się, jej najbardziej przewidywalny bohater. Czy rzeczywiście aż tak przewidywalny? Eugene – furiat, rasista, zadymiarz, w końcu również morderca. To jego na deser (czy może raczej, na ostatnią wieczerzę) zostawili w swej historii twórcy “RIP”. To postać owszem, na …
Czytaj dalej
Badloopus W pętli popkultury

