W piątym tomie “Donżon” wciąż bawi, straszy i skłania do refleksji, choć podczas lektury przez długi czas nie czuć aż takiej fabularno-symbolicznej wagi jak w przypadku poprzedniej, genialnej odsłony. Być może takie odczucie, że tym razem nie jest tak świetnie jak wcześniej zostało z premedytacją zaprogramowane przez twórców, w ramach wielkiego i zarazem bardzo ciekawie skonstruowanego finału historii Herberta, Marvina …
Czytaj dalej
Badloopus W pętli popkultury