Środy to dzień, w którym “odpoczywają” biblioteki, ale wydawcy i dystrybutorzy działają pełna parą rozpoczynając …
Czytaj dalejWiwarium – czego ja właśnie byłem świadkiem? [recenzja]
Są filmy tak nietypowe, że „odzobaczyć” już się ich nie da. Wrażenie to co prawda całkowicie subiektywne dla różnego typu odbiorców, ale dzieło Lorcana Finnegana większość z nas może spokojnie sobie na tego typu listę wpisać. A początkowo wydawałoby się, nic tego nie zapowiada, bo i podstawowy rys scenariusza jest wyjątkowo nieskomplikowany. Mamy młoda parę która decyduje się obejrzeć potencjalne …
Czytaj dalej
Badloopus W pętli popkultury