Poczytajmy o zwierzętach z okazji Światowego Dnia Zwierząt

Światowy Dzień Zwierząt ustanowiono w 1931 roku na konwencji ekologicznej we Florencji. Dzień obchodów 4 października odnosi się do wspominania w Kościele św. Franciszka z Asyżu, patrona zwierząt, ekologów i ekologii. Cele święta są od lat niezmienne: mają zmienić zachowanie ludzi w stosunku do zwierząt. My z tej okazji przygotowaliśmy dla Was kilka powieści (i jedna antologię) w których główną role otrzymały zwierzęta. Dla młodszych oraz starszych czytelników. Dla rodziców. Dla wszystkich, którzy kochają zwierzęta.

Richard Adams – Wodnikowe Wzgórze

Wspaniała powieść, która tylko pozornie jest książką wyłącznie dla dzieci, bowiem i dorośli znajda wiele przyjemności w jej lekturze i śmiało mogą ją przeczytać. Może nawet powinni?

Historia grupy królików, które w obliczu nadciągającej zagłady wyruszają w podróż w poszukiwaniu „ziemi obiecanej”. Sama królicza odyseja, jak to zwykle w takich sytuacjach bywa, obfituje w niebezpieczeństwa i z pewnością nie należy do łatwych. Ale nawet odnalezienie idyllicznego, nowego miejsca do życia nie zażegnuje króliczych problemów. Funkcjonowanie w zbiorowości nigdy nie jest łatwe, o czym przekonują się bohaterowie powieści.

Adams stworzył swoją książkę z opowieści dla córek, które nudziły się w trakcie podróży samochodem i autor w ten sposób ubarwiał im czas w podróży. Jednak myli się ten, który bajkowe historie o puszystych zwierzakach potraktuje przed lekturą jako proste bajania dla dzieci. To staranna alegoria zachowań społecznych, transformowana do świata antropomorficznych królików. Ale też powieść o przyjaźni, heroizmie, poświęceniu. Nie brak tu zazdrości, nie brak czynów haniebnych, godnych potępienia. Jest tu obecna śmierć, jest zło – jak w zwyczajnym świecie. Króliki mają swój język, mitologię i zhierarchizowane społeczeństwo. Adams zawarł w „Wodnikowym Wzgórzu” epicko nakreśloną alegorię nas samych. Ta książka nauczy dzieciaki wielu wartościowych postaw, jakimi warto kierować się w życiu. A dorosłym przypomni o tym, o czym w ciągłym pędzie dnia codziennego często zdarza się nam zapomnieć.

Sprawdź, gdzie kupić:

Keneth Graham – O czym szumią wierzby

Najwspanialsze baśniowe opowieści powstają, kiedy autorzy pragną zadowolić najbardziej wymagających autorów – swoje własne dzieci. Tak było z wzmiankowanym tu wcześniej „Wodnikowym Wzgórzem”, tak było z tolkienowskim „Hobbitem”, tak jest i ze wspaniałą powieścią Kenetha Grahama. Sielankowa parafraza angielskiej wsi, życie nieśpieszne, spokojne, szczęśliwe. Mnóstwo ciepłego humoru, ale i starannie zastosowanej satyry, którą dostrzeże wprawne oko dojrzałego, dorosłego czytelnika. To jedna z tych cudownych baśni, jakie budują piękno dzieciństwa dla najmłodszych, a dorosłym pozwalają na chwilę uciec w świat wyobraźni, odetchnąć od trosk, zwolnić, pomarzyć…

To historie pełne przyjaźni, troski o bliźniego, radości z kontemplowania prostego życia bez pogoni za przesadzonymi wyzwaniami, za pragnieniem posiadania więcej i więcej. Każdy ze zwierzęcych bohaterów obrazuje konkretne cechy, które determinują i z góry określają jego zachowania i postawy. Ale to właśnie urok tej opowieści – każda z postaci ma do odegrania swoją rolę, swoje zadanie do spełnienia w kolejnych historiach. Wspaniała książka dla najmłodszych, która także rodzicom pozwoli na chwilę zapomnienia, nostalgii i oddechu w zabieganym świecie. Z pewnością warto przekonać się samemu.

Sprawdź, gdzie kupić:

A.A. Milne – Kubuś Puchatek

Bodaj najsłynniejsza z zebranych tu pozycji, która odcisnęła najsilniejsze piętno na całej popkulturze, dalece wykraczając poza książkowy pierwowzór. Kubuś Puchatek, miś o bardzo małym rozumku, za to ogromnym apetycie na miodek mieszka w Stumilowym Lesie wraz z grupą wiernych przyjaciół.

Powieść powstała w 1926 roku, kiedy to autor był już uznanym twórcą wierszy dla dzieci. Pomysł na postać głównego bohatera wziął się od pluszowego misia, jakiego Milne podarował na pierwsze urodziny swojemu synowi Christopherowi ( będącemu oczywiście pierwowzorem powieściowego Krzysia). Cztery lata później ukazała się kontynuacja, zatytułowana „Chatka Puchatka”.

„Kubuś Puchatek” to opowieść o pięknej przyjaźni, o umiejętności cieszenia się z rzeczy małych, o znaczeniu troski o innych, ale też o tym, że pochopne oceny wcale nie muszą okazać się słuszne.

Postać Puchatka przeniknęła do popkultury, owocując niezliczonymi bajkami, animacjami, filmami fabularnymi. Stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli dziecięcej literatury na świecie, ozdabiając niezliczone gadżety, od ubranek, po plecaki, szkolne, kubki czy pudełka śniadaniowe. Jednak nic nie zmieni faktu, że pierwsza była książka i zdecydowanie warto zapoznać z nią nasze dzieciaki. Zwłaszcza z wydaniem ilustrowanym przez niezrównanego E.H. Sheparda (z ciekawostek – ten malarz zilustrował także „O czym szumią wierzby”).

Sprawdź, gdzie kupić:

William Horwood – Las Duncton

Pierwsza powieść Williama Horwooda, stanowiąca zresztą swoistą spuściznę po wspomnianym wcześniej „Wodnikowym Wzgórzu”. Ale nie sposób uniknąć takich porównań, jeśli mamy powieść o antropomorficznych zwierzętach, w dodatku utrzymana w zbliżonym koncepcie fabularnym.

Tym razem bohaterami są krety, osadzone w skomplikowanym, szczegółowo wykreowanym świecie fantasy, a sama książka nie do końca dedykowana jest dzieciom. Naturalistyczne opisy kreciej codzienności odmalowują przed czytelnikiem świat ponury, niebezpieczny, ale też fascynujący i pełen emocji. Chcąc opisać „Las Duncton” jednym zdaniem, określiłbym ją jako epicką historię miłosną, osadzoną w realiach antropomorficznych zwierząt. Zaciekawieni?

To książka nie tak baśniowa, jak wspomniane „Wodnikowe Wzgórze”, lub chociażby „Władca Pierścieni”, do którego książka Horwooda lubi być porównywana. Jest ciut ciężka, zwłaszcza na początkowym etapie, odrobinę więcej wymaga od czytelnika. Nie zmienia to faktu, że jest opowieścią fascynującą. Piękną, złożoną, wielowątkową. Nie do końca to opowieść drogi (lepiej do tego kryterium pasuje kolejna powieść autora, o której za chwilę), choć wędrówki tu nie brak. Dzięki takiej konstrukcji poznajemy niesamowitą złożoność powieściowego świata oraz wzruszające, choć nielekkie losy dwójki głównych krecich bohaterów – Rebeki i Brackena.

William Horwood – W stronę Duncton

Kolejna, po „Lesie Duncton” dwuczęściowa powieść Horwooda, która moim zdaniem wyrasta na jeszcze bardziej epicką i olśniewającą historię, znakomicie odnajdując się w estetyce fantasy i z pewnością trafiając do klasyki gatunku. Opowiada powikłane losy Tryfana – syna Rebeki i Brackena, znanych z „Lasu Duncton” i jest świetnym przykładem opowieści drogi. Tryfan, stając na czele swojej społeczności, musi ratować ją przed najazdami bezwzględnego kreciego plemienia z Północy, które za cel obrało sobie wytępienie wszystkich czcicieli mocy Kamienia. Tak, jak „Las Duncton” był epickim romansem, tak „W stronę Duncton” okazuje się historią zmagań o ratowanie swojego świata, swoich rodaków. To z jednej strony mroczna, z drugiej wspaniała i budująca historia, w której przypadku odniesienia do „Władcy Pierścieni” z całą pewnością nie są na wyrost, nie są przesadzone. Tak jak wyżej wspominana pierwsza powieść Horwooda, ta także dedykowana jest raczej dla starszej młodzieży. Co nie zmienia faktu, że z pewnością warto po nią sięgnąć.

Garry Kilworth – Dom Obiecany

Kolejna powieść drogi, kolejna historia o poszukiwaniu miejsca idealnego do życia, swoistego raju, mitycznej „ziemi obiecanej”, która wspominana jest w legendach i w której istnienie niewielu wierzy.

Wierzy w nią jednak Handlarz, młoda i mało doświadczona mysz z Żywopłotu, która przez podszepty głosów przodków wyrusza na poszukiwanie mitycznego Domu.

Jak to w takich opowieściach bywa, Handlarz, po początkowych perypetiach, odnajduje upragniony cel podróży. Jednak to, co miało być idylliczną krainą okazało się jeszcze bardziej skomplikowanym, obcym i najeżonym niebezpieczeństwami miejscem, które dalece odbiega od wyobrażeń Handlarza. To po części opowieść drogi, po części zgrabnie nakreślona parafraza dojrzewania, kiedy główny mysi bohater musi mierzyć się z kolejnymi wyzwaniami, a jednocześnie odkrywa w sobie cechy, o jakie by sam siebie nie podejrzewał.

To pełna ciepła, ale i chwil trwogi historia o tym, że często nie doceniamy tego, co posiadamy, i wcale nie zawsze najlepiej jest tam, gdzie nas nie ma. To książka niby prosta, o dość nieskomplikowanej fabule, zawierająca podstawowe składniki animal fantasy… a jednak całość wypada naprawdę dobrze. To ponownie tytuł dla starszej młodzieży, mimo pozornie bajkowej estetyki. Naturalizm w opisach codziennego życia myszy, ale i miejscami stosunkowo krwawe sceny, które się w powieści pojawiają podnoszą nieco limit wieku. Jednak dla nastolatka to nadal powieść warta przeczytania i całkiem zgrabnie zaimplementowanym, mądrym przekazem.

Zwierzozwierz – antologia charytatywna na rzecz zwierząt

Na dokładkę mam dla Was zbiór, który dostępny jest tylko w wersji elektronicznej. Cały dochód ze sprzedaży antologii jest przeznaczony na działania statutowe Fundacji Kocie Życie, Grupy Pomocy Kotom NEKO, Stowarzyszenia Otwarte Klatki oraz Fundacji Hospicjum dla Kotów Bezdomnych.

To zbiór niezwykły, bowiem napisany przez grono polskich autorów grozy, którzy podjęli się trudnego zadania odejścia od typowej dla siebie konwencji horroru i napisania opowiadań o zwierzętach. Są tu historie wesołe, ironiczne, są smutne, wzruszające, nostalgiczne. Pełne ciepła, pełne miłości do zwierzaków, tych dużych i tych małych. I jest szczytny cel, dla którego powstała ta antologia, przygotowana przez Wydawnictwo GMORK.

W zbiorze znajdziecie historie napisane przez takich autorów, jak Agnieszka Kwiatkowska, Marek Zychla, Kornel Mikołajczyk, Łukasz Radecki. Całość została zilustrowana przez Karolinę Pazyrską.

Sprawdź, gdzie kupić:

Mariusz Wojteczek

Avatar
Rrocznik '82. Obecnie Krakus, trochę z przypadku, trochę z zasiedzenia. Redaktor portali o popkulturze, recenzent, publicysta. Współtwórca i redaktor portalu BadLoopus – W pętli popkultury. Pisze opowiadania, które dotychczas publikował m.in. w Grabarzu Polskim, Okolicy Strachu, Bramie, Histerii oraz w antologiach, jak „Słowiańskie koszmary”, „Licho nie śpi”, „City 4” i „Sny Umarłych. Polski rocznik weird fiction 2019”. Laureat czwartego miejsca w konkursie „X” na dziesięciolecie magazynu Creatio Fantastica. W 2018 wydał autorski zbiór opowiadań „Ballady morderców”. Miłośnik popkultury i dobrej muzyki, nałogowy zbieracz książek, komiksów i płyt. Zakochany bez pamięci w swojej żonie i popkulturze – w takiej właśnie kolejności.

Zobacz także

Co to do cholery było – siedem filmowych serii pogrzebanych sequelami

Nie sposób w historii kinematografii zliczyć podyktowanych chęcią zarobku kontynuacji, które nigdy nie powinny ujrzeć …

Leave a Reply