Wujek Sknerus i Kaczor Donald, tom 3: Pod kopułą – wspaniały hołd dla Carla Barksa [recenzja]

Nowy tom egmontowskiej serii „Wujek Sknerus i Kaczor Donald” Dona Rosy , zatytułowany „Pod kopułą” to kolejny bardzo dobry pretekst, by zacząć / kontynuować / powrócić do czytania o przygodach najbogatszego kaczora świata oraz jego gapowatego kuzyna, któremu nieodzownie towarzyszą trzej rezolutni siostrzeńcy. Niniejszy tom serwuje to, do czego Rosa nas przyzwyczaił. Jest dużo przygód, dużo zabawy. I bardzo wyraźny hołd dla twórcy Sknerusa McKwacza – Carla Barksa.

„Pod kopułą” to trzeci już tom dzieł zebranych Dona Rosy, który nie tylko pokazuje zakres jego talentu i doskonałe wyczucie w pisaniu dynamicznych i zabawnych scenariuszy przygodowych, zwyczajowo niosących ze sobą jakieś ukryte przesłanie, ale też przykład swoistego hołdu, który artysta składa swojemu artystycznemu mistrzowi.

Tym hołdem są zgrabne parafrazy barksowskich historii. Rosa bierze na warsztat najpierw „Moją snów dolinę” i przekształca ją w autorską opowieść „Siedem dni w Tybecie”, zawierającą mnóstwo nawiązań do oryginalnej historii twórcy McKwacza. Drugim z „barksowskich” komiksów przetworzonych przez Dona Rosę jest „W krainie wielkich jezior”, które w „Na wojennej ścieżce” zyskują zgrabną kontynuację z mocnym proekologicznym akcentem.

Zarówno u Barksa, jak i u Rosy wspomniane opowieści mają mocny przekaz dydaktyczny. Pierwszy duet to powszechnie pojawiająca się w opowieściach o Sknerusie sugestia, że złoto i bogactwo wcale nie przynoszą domniemanego szczęścia, bowiem to odnajduje się zupełnie gdzie indziej, w sferze niematerialnej. W kolejnym zestawie mamy znaczący akcent proekologiczny. Oczywisty i bezpośredni przekaz, że droga rabunkowej eksploracji środowiska naturalnego może przynieść realnie tylko szkodę, nie zaś pożądany zysk, okazuje się aktualne nadal, praktycznie trzydzieści lat po powstaniu komiksu Rosy i ponad sześćdziesiąt od czasu publikacji opowieści Barksa. To jednoznacznie wskazuje, iż pewne tematy nie dezaktualizują się z upływem czasu i ponawiane wcale nie tracą na swoim znaczeniu, ale i fabularnej atrakcyjności. O ile weźmie się za nie wprawny, doświadczony twórca.

Poza wspomnianymi komiksami w „Pod kopułą” znajdziemy o wiele więcej interesujących historii, które Rosa przygotował na przełomie lat 1990 – 1991, kiedy podjął współpracę dla doskonale nam znanego Wydawnictwa Egmont. Zawarte w zbiorze opowieści w pierwszej kolejności trafiały na rynek europejski (szwedzki, niemiecki, duński, norweski), a dopiero później były publikowane w USA.

Gdyby jednym zdaniem chcieć scharakteryzować scenariusze Dona Rosy – także zawarte w niniejszym tomie – to wystarczyło by powiedzieć: wszędzie kryje się przygoda, a przygoda niezmiennie wiąże się z zabawą. Jednak oprócz tego przygodowo – humorystycznego sztafażu, jaki wykorzystuje Rosa, to nadal komiksowe opowieści, które czegoś nas uczą, uwrażliwiają na określone społeczne problemy, wpajają słuszne wartości ( choćby znakomite w przekazie „Jak zostać herosem”). W „pod kopułą” poznajemy z jednej strony początek europejskiej przygody Dona Rosy, ale i potwierdza się tu jego talent do kreowania wspaniałych komiksów, którymi z całą pewnością godnie kontynuuje on spuściznę po Carlu Barksie.

„Pod kopułą” to kolejny tom, który z całą pewnością polecić można i małym i dużym miłośnikom komiksów. Bo każdy, niezmiennie ma w sobie iskrę dziecka i czasem warto ją w sobie odnaleźć, nawet kiedy metryka surowo zaprzecza nam w tej kwestii.

Wujek Sknerus i Kaczor Donald Tom 3 Pod kopułą

Nasza ocena: - 90%

90%

Scenariusz i rysunki Don Rosa. Wydawnictwo Egmont 2020

User Rating: Be the first one !

Mariusz Wojteczek

Avatar
Rrocznik '82. Obecnie Krakus, trochę z przypadku, trochę z zasiedzenia. Redaktor portali o popkulturze, recenzent, publicysta. Współtwórca i redaktor portalu BadLoopus – W pętli popkultury. Pisze opowiadania, które dotychczas publikował m.in. w Grabarzu Polskim, Okolicy Strachu, Bramie, Histerii oraz w antologiach, jak „Słowiańskie koszmary”, „Licho nie śpi”, „City 4” i „Sny Umarłych. Polski rocznik weird fiction 2019”. Laureat czwartego miejsca w konkursie „X” na dziesięciolecie magazynu Creatio Fantastica. W 2018 wydał autorski zbiór opowiadań „Ballady morderców”. Miłośnik popkultury i dobrej muzyki, nałogowy zbieracz książek, komiksów i płyt. Zakochany bez pamięci w swojej żonie i popkulturze – w takiej właśnie kolejności.

Zobacz także

Descender, tom 6: Wojna maszyn – satysfakcjonujący finał [recenzja]

Na okładce finałowego tomu “Descendera” robot Tim-21 unosi się w przestrzeni na tle wielkiego wybuchu. …

Leave a Reply