Gorący temat

Toppi. Kolekcja, tom 1: Zaczarowany świat – nieposkromiona wyobraźnia mistrza komiksu [recenzja]

„Zaczarowany świat”, pierwszy tom komiksowej “Kolekcji” spod ręki mistrza Sergia Toppiego to z pewnością album nie dla każdego. Choć Toppi odcisnął niezmywalne piętno na współczesnym komiksie, stając się inspiracją dla takich tuzów, jak Frank Miller, czy Bill Sienkiewicz, to jego dzieła pozostają często pracami hermetycznymi, które zwyczajnie nie trafią w każde gusta. Ale tak to już jest z geniuszami – kiedy tworzą, tylko najwrażliwsi potrafią docenić artystyczną głębię ich dzieł.

Opowieści z „Zaczarowanego świata” to historie balansujące na granicy jawy i snu, często oniryczne, odrealnione, niepoddające się zwyczajnym ramom fizyki znanego nam świata, ale kształtując – zdałoby się – własne. Nowe, zaskakująco uplastyczniające świat przedstawiony, jednocześnie nadające mu i rozmachu i głębi. A tym samym wszystko czyniąc możliwym.

Scenariusze Toppiego cechuje rozmiłowanie do kulturowych odniesień, do zapożyczeń z baśni i mitologii europejskich, by tworzyć nowe, własne spektrum mitów i legend. To artysta, który opanował niełatwą sztukę malowania słowem. Który – jako jednocześnie autor scenariuszy i rysunków – zyskuje tę rzadką sposobność zupełnej kontroli nad tworzonym dziełem komiksowym, kiedy dialog pomiędzy scenarzystą a grafikiem odbywa się na poziomie wewnętrznych rozważań samego autora, a tym samym eliminowana jest możliwość jakichkolwiek niedopowiedzeń. Sergio Toppi to mistrz, którego dzieła kryją w sobie imponującą wieloznaczeniowość kreowanych światów, jakie z każdą kolejną lekturą odkrywamy na nowo, bardziej.

Są tu historie balansujące na krawędzi groteski („Las Brocelan”, „Krull”, „Grzyby”), ocierające się lub zupełnie zanurzone w estetyce horroru („Black and tans”, „Solitudinis morbus”) lub sięgające otwarcie po estetykę mitologicznych przypowieści (jak w „Królu i kruku”, „Aioranguaq”, czy „Pomniejszym bogu”).

Toppi czerpie z kulturowego dorobku Europy, by przetwarzać go w zupełnie nowe, oryginalne historie, zachwycające nie tylko rozmachem i tematyczną różnorodnością, ale ukazujące, jak nasza kontynentalna kultura jest bogata. Artysta, który nie sięga po wyłącznie dorobek swojego kraju, czy regionu, a okazuje się być kulturowym kosmopolitą, którego znajomość i zrozumienie odmiennego bagażu historyczno – kulturowego przekłada się na imponujący, niezwykle poetycki styl narracji, przywodzący czasami manierę twórczą Neila Gaimana.

W warstwie graficznej to kolejny przykład mistrzostwa, polegającego na opanowaniu kreski w sposób absolutny. Biel i czerń połączone ze sobą w doskonałej symbiozie. A raczej, białe plansze, pokrywane niezliczoną ilością kresek, aż po plamy smolistej czerni wydobywają z białego tła kolejne elementy, sceny, obrazy. Momentami przypomina to styl Alberto Brecci z „Mitów Cthulhu”, choć tam rysownik operował bardziej rozmytymi plamami, a Toppi gustuje zdecydowanie w ostrzejszej kresce. Grafik nie dba tu o przesadną dokładność w każdym kadrze. Bardziej skupia się na uwypukleniu pożądanych fragmentów, z jednoczesnym lekceważeniem licznych detali drugiego planu. Co wyraźnie nie jest niedbałością, czy brakiem umiejętności, ale zamierzonym ruchem, ogniskującym uwagę odbiorcy dokładnie na tym, na czym zależy artyście.

Wrażenie, jakie robią prace Toppiego jest piorunujące. Można odnieść momentami wrażenie, iż tak doskonale operuje on obrazem, że zbędne stają się (znakomite skądinąd) wszelkie dialogi, komentarze, pisane treści, bo już z samych grafik zdolni byśmy byli wysnuć pełnoprawną opowieść.

Sergio Toppi to mistrz. Tyle by wystarczyło napisać, ale dla tych, którzy o włoskim rysowniku nie słyszeli, dla tych, którzy nie zetknęli się wcześniej z jego twórczością, to zdecydowanie za mało. Górnolotne stwierdzenie, często buńczucznie we współczesnej krytyce nadużywane, wymaga wyjaśnienia, uzasadnienia, umotywowania w bardziej konkretnej formie.

Ale wystarczy przewertować pobieżnie pierwszy tom Kolekcji: Zaczarowany świat” autorstwa Sergio Toppiego, który właśnie wydało Wydawnictwo Lost In Time i staje się oczywiste, że powyższe słowa nie zawierają w sobie nic na wyrost, a są jedynie godnym określeniem artysty, który zmienił oblicze światowego komiksu, pozostawiając jednocześnie imponujący w treści i formie dorobek.

Pozostaje cieszyć się, że polscy odbiorcy zyskali kolejną okazję na obcowanie z pracami tego artysty.

Toppi. Kolekcja. Tom 1 - Zaczarowany świat

Nasza ocena: - 90%

90%

Scenariusz i rysunki: Sergio Toppi. Tłumaczenie: Marta Duda-Gryc. Wydawnictwo Lost In Time 2022

User Rating: Be the first one !

Mariusz Wojteczek

Rrocznik '82. Obecnie Krakus, trochę z przypadku, trochę z zasiedzenia. Redaktor portali o popkulturze, recenzent, publicysta. Współtwórca i redaktor portalu BadLoopus – W pętli popkultury. Pisze opowiadania, które dotychczas publikował m.in. w Grabarzu Polskim, Okolicy Strachu, Bramie, Histerii oraz w antologiach, jak „Słowiańskie koszmary”, „Licho nie śpi”, „City 4” i „Sny Umarłych. Polski rocznik weird fiction 2019”. Laureat czwartego miejsca w konkursie „X” na dziesięciolecie magazynu Creatio Fantastica. W 2018 wydał autorski zbiór opowiadań „Ballady morderców”. Miłośnik popkultury i dobrej muzyki, nałogowy zbieracz książek, komiksów i płyt. Zakochany bez pamięci w swojej żonie i popkulturze – w takiej właśnie kolejności.

Zobacz także

Ocaleni. Anomalie kwantowe – słodko – gorzkie przygody kosmicznych rozbitków [recenzja]

„Ocaleni. Anomalie kwantowe” od Leo to kolejny tom serii, w której ramach mieliśmy okazję zwiedzać …

Leave a Reply