Gorący temat

New X-Men, tomy 3-4: Bunt w instytucie Xaviera / Planeta X – obowiązkowy przystanek każdego fana [recenzja]

W dwóch ostatnich tomach “New X-Men” Grant Morrison kontynuuje udane przerabianie świata mutantów pod swoje dyktando. Twórczo rozwija kolejne wątki i wymyślone przez siebie postacie, by zakończyć serię z mocnym przytupem.

W pierwszej części albumu, “Bunt w instytucie Xaviera”, autor skupia się na Quentinie Quierze, młodym telepacie poziomu omega, który traci zaufanie do swoich mentorów, a pod wpływem nowego narkotyku jeszcze bardziej podbija swoje umiejętności. Morrison konstruuje ciekawe studium buntownika, który porzuca wpajane mu wartości i przechodzi na przysłowiową ciemną stronę mocy. Kolejny kryzys w szkole zaognia się jeszcze bardziej pod wpływem narastającego uczucia między Cyclopsem i Emmą Frost. W drugiej części na pierwszy plan wysuwają się Logan oraz Fantomex, którzy jak się okazuje, mają wspólną przeszłość związaną z programem Weapon X. W tym wątku Morrison pozwala sobie na dużo więcej typowo superbohaterskiej akcji.

Sprawdź, gdzie kupić:

Finalny tom, “Planeta X”, również podzielony jest na dwie części. Pierwsza to potężne uderzenie lewym sierpowym, które zwala z nóg. Wychodzi bowiem na jaw, że wśród kadry nauczycielskiej jest zdrajca, który serwuje znacznie większe zamieszanie niż działania Cassandry Novy czy zbuntowanego Quiere’a. A wiąże się to też z powrotem z dawna nie widzianej i ważnej dla mitologii X-Men postaci, a także nieujarzmioną mocą Phoenix. W finale finałów przenosimy się sto pięćdziesiąt lat w przyszłość, do morrisonowskiej wersji Ery Apocalypse’a, w której głównym antagonistą jest Henry McCoy, przeistoczony w prawdziwą, pozbawioną skrupułów bestię.

Sprawdź, gdzie kupić:

Seria “New X-Men” swego czasu tchnęła zupełnie nową jakość i świeżość do uniwersum mutantów, czyniąc z nich pełnokrwiste, wyraziste postacie. Morrison uczynił ich prawdziwie wyjątkowymi obdarzając własną kulturą, filozofią czy nawet celebrytami z prawdziwego zdarzenia. Run szalonego Szkota to chyba najepsze co przytrafiło się tym bohaterom, ponownie wrzucając ich do pierwszej ligi bohaterów Marvela. Na jej fundamentach wyrosły kolejne świetne opowieści, jak chociażby “Astonishing X-Men” Jossa Whedona czy “Ród M” Briana M. Bendisa. Jej znaczenie jest nie do przecenienia, dlatego też powinna ona być żelaznym punktem na czytelniczej mapie każdego fana mutantów.

New X-Men, tomy 3-4: Bunt w instytucie Xaviera / Planeta X

Nasza ocena: - 85%

85%

Scenariusz Grant Morrison. Rysunki: Frank Quitely, Phil Jimenez, Chris Bachalo, Keron Grant, Marc Silvestri. Przekład: Tomasz Sidorkiewicz. Mucha Comics 2021

User Rating: Be the first one !

Paweł Deptuch

Redaktor, publicysta, autor kilku opowiadań i scenariuszy komiksowych. W latach 2004-2010 redaktor naczelny portalu Carpe Noctem. Od 2006 r. współpracuje z miesięcznikiem Nowa Fantastyka, a w latach 2018/2019 z polską edycją magazynu Playboy, gdzie pisał o nowych technologiach. Publikował też w zinach (Ziniol, Biceps) i prasie specjalistycznej (Czachopismo, Smash!). Od 2008 r. elektor Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego, a od 2019 r. juror Nagrody Nowej Fantastyki w kategorii Komiks Roku. Tata dwóch przepełnionych energią chłopaków.

Zobacz także

Hellboy i BBPO 1952-1954 – przygody nieokrzesanego agenta [recenzja]

Niedawny finał sagi o Hellboyu, który miał miejsce w albumie “BBPO: Znany diabeł” jak się …

Leave a Reply