Gorący temat

Tag Archives: United International Pictures Sp z o.o.

Ostatniej nocy w Soho – rozśpiewana groza [recenzja]

W ciągu ostatniej dekady Edgar Wright wyrobił sobie markę twórcy nietuzinkowego, który nie boi się eksperymentować z różnymi gatunkami, potrafiąc do tyej samej sceny przemycić śmiech i napięcie. Po niezwykle udanym „Baby Driverze”, czy „Hot Fuzz – Ostrych psach”, tym razem Brytyjczyk bawi się musicalem i grozą. „Ostatniej nocy w Soho” przedstawia nam historię Eloise Turner – dziewczyny marzącej o …

Czytaj dalej

Halloween zabija – wyleczyć traumę [recenzja]przedpremierowo 

Pod względem fabularnych wygibasów serwowanych w ciągu kolejnych dekad, kultowej już marce stworzonej przez Johna Carpentera dorównać może w zasadzie jedynie „Piątek trzynastego”. Choć wydawać by się mogło, że taki stan rzeczy to prosta droga do zniechęcenia nawet najbardziej wytrwałych fanów Michaela Myersa, seria trzyma się nadzwyczaj mocno. A teraz mamy tego kolejny dowód. Kiedy trzy lata temu jeden z …

Czytaj dalej

Old – jak w ciągu 108 minut poczuć się o dwie dekady starszym? [recenzja]

M. Night Shyamalan to taki reżyser którego karierę od jakiegoś czasu przyrównać można do sinusoidy – dobre filmy zdaje się nieustannie przeplatać z takimi które wystawiają na próbę cierpliwość nawet najbardziej wyrozumiałych widzów. A gdzie ląduje ten najnowszy? Jeśli mielibyśmy mówić o samym pomyśle, z całą pewnością byłaby to pierwsza kategoria. „Old” zabiera nas na urokliwą zatokę, na którą zaproszone …

Czytaj dalej

Nie oddychaj 2 – więcej akcji, mniej sensu [recenzja]

Wyreżyserowane przez Fede Alvareza, ciekawe połączenie thrillera i horroru było niewątpliwie jednym z cichych hitów 2016 roku. Kontynuacja nie ma prawa powtórzyć tego sukcesu. Pierwsze „Nie oddychaj” miało wszystko – a konkretnie wszystko to, czego po dobrym dreszczowcu mogli oczekiwać fani gatunku. Tyleż skromne, co umiejętnie zastosowane środki wyrazu, niejednoznaczni moralnie bohaterowie po obu stronach barykady i ciągłe napięcie współgrały …

Czytaj dalej

Ciche miejsce 2 – sequel, który nie był nam potrzebny [recenzja]

Najbardziej rozpoznawalny film w reżyserskim dorobku Johna Krasinskiego sprzed dwóch lat nie tylko skutecznie podzielił publikę na dwa aktywnie zwalczające się obozy zaproponowanego pomysłu, ale wywołał też całą falę ogrywających podobnie zmysłowo-apokaliptyczne motywy dzieł z pogranicza grozy. Po Netfliksowych „Ciszy” czy „Nie otwieraj oczu” przyszedł jednak czas na wielki powrót prawdziwego króla minigatunku. Tylko czy na pewno wielki? Jakkolwiek by …

Czytaj dalej