Aliens: Black & White Classic Omnibus – “artbook” kosmicznej grozy [recenzja]

Od około dwóch lat polscy miłośnicy tryskających kwasem zabójców z kosmosu mogą czuć się rozpieszczani. Pojawiły się książkowe adaptacje filmów w ślicznych wydaniach, jesteśmy praktycznie na bieżąco ze współczesnymi amerykańskimi komiksami, a za horyzontem czai się już epicka gra RPG. Scream Comics rozpieszcza nas jeszcze bardziej, prezentując klasyczne komiksowe historie w albumowych wydaniach.

W pierwszej kolejności otrzymaliśmy dwa okazałe albumy będące zbiorem klasycznych, oryginalnych serii, a także na wpół oficjalnymi kontynuacjami przygód Ellen Ripley po “Decydującym starciu”. Zaraz potem wydawca wypuścił przepotężnych rozmiarów “Aliens: Black & White Classic Omnibus”, który zbiera aż dziesięć różnych opowieści z lat 90., a kryterium ich doboru byli rysownicy, których ilustracje świetnie prezentują się w czerni i bieli. Tym sposobem w albumie znalazły się prawdziwe tuzy komiksowego medium jak David Lloyd, rysownik “V jak Vendetta”, Guy Davis, odpowiedzialny za serię “B.B.P.O.”, Mike Mignola, twórca Hellboya, którego kreska jest wręcz stworzona do funkcjonowania bez koloru, John Byrne, kultowy rysownik “X-Men”, “Fantastic Four” i “Supermana”, Eduardo Risso, współtwórca sukcesu noirowych “100 naboi”, Richard Corben, klasyk komiksu dla dorosłych o osobliwym stylu oraz Kelley Jones, który wraz Dougiem Moenchem wprowadził Batmana w arkana wizualnego horroru. Tę wyliczankę zamyka zupełnie nieznany u nas Ronnie del Carmen którego styl pod wieloma względami jest interesujący.

Ze wszech miar kapitalnym ilustracjom najczęściej towarzyszą bardzo udane opowieści starające się unikać szablonów. “Szklany korytarz” Lloyda to solidny horror o odkupieniu, gdzie w rolę wybawcy wciela się płatny zabójca; “Przetrwanie” Guya Davisa jest psychologicznym dramatem z narracją w stylu “Weapon X” Windsora-Smitha, a “Alchemia ze scenariuszem Johna Arcudiego to pierwszorzędny thriller z ludzkością odbitą w czarnym lustrze i niezłym plot twistem. Interesujący jest też “Ziemski Anioł” Byrne’a, który co prawda ma rwaną narrację, ale za to fajnie nawiązuje atmosferą i tematyką do “Strefy mroku”; całkiem podobnie jest z “Gniazdem” gdzie narracja wprowadza chwilami konfuzję, ale opowieść nadrabia ciekawymi konceptami. Zupełnie oderwane od całości wydają się dwie opowieści o najemniku “Mondo” z ilustracjami del Carmena, które są typowymi akcyjniakami z lat 90., gdzie testosteron jest tak gęsty, że można go ciąć nożem, a żarty tak czerstwe jak próby erotyzowania bohaterek – ot taki campowy komedio-horrorek dla dorastającej młodzieży.

Jako całość “Aliens: Black & White Classic Omnibus” to interesujący przegląd tego co działo się w komiksach o Obcych w latach 90., pełniący też rolę swoistego artbooka. Jeśli jest się miłośnikiem franczyzy stworzonej przez Ridleya Scotta, Dana O’Bannona i H.R. Gigera, warto zainwestować w to słusznych rozmiarów tomiszcze, które na półce prezentuje się wręcz zabójczo. Album zapoczątkował też inicjatywę “Aliens – 5th Scream Anniversary Edition” w ramach której wydawca w pięciu podobnej wielkości tomach przybliża kolejne opowieści z najbardziej płodnego okresu tego uniwersum.

Aliens: Black & White Classic Omnibus

Nasza ocena: - 75%

75%

Scenariusz: David Lloyd, James Vance, John Byrne, Dave Gibbons, Jay Stephens, John Arcudi, Henry Gilroy, Jerry Prosser. Rysunki: David Lloyd, Guy Davis, John Byrne, Mike Mignola, Eduardo Risso, Richard Corben, Ronnie del Carmen, Kelley Jones. Scream Comics 2020

User Rating: Be the first one !

Paweł Deptuch

Avatar
Redaktor, publicysta, autor kilku opowiadań i scenariuszy komiksowych. W latach 2004-2010 redaktor naczelny portalu Carpe Noctem. Od 2006 r. współpracuje z miesięcznikiem Nowa Fantastyka, a w latach 2018/2019 z polską edycją magazynu Playboy, gdzie pisał o nowych technologiach. Publikował też w zinach (Ziniol, Biceps) i prasie specjalistycznej (Czachopismo, Smash!). Od 2008 r. elektor Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego, a od 2019 r. juror Nagrody Nowej Fantastyki w kategorii Komiks Roku. Tata dwóch przepełnionych energią chłopaków.

Zobacz także

Batman: Ostatni Rycerz na Ziemi – alegoria, z której niewiele wynika [recenzja]

Z okładkowego opisu historia, która miała być ukoronowaniem współpracy nad postacią Batmana Scotta Snydera i …

Leave a Reply