Green Class, tom 2: Alfa – nastolatki w Strefie X [recenzja]

Pierwszy tom “Green Class” był lekką choć niegłupią opowieścią pandemiczną, która idealnie wpisała się w czasy rządów koronawirusa. Drugi tom rozwija nakreślone wcześniej wątki i w intrygujący sposób posuwa fabułę do przodu.

Dla przypomnienia. Cały świat pada ofiarą tajemniczego wirusa zmieniającego ludzi w roślinopodobne stwory. Grupa nastolatków z Kanady, z wyboru, pada ofiarą lockdownu aby pomóc zarażonemu przyjacielowi. Od tej pory muszą walczyć o przeżycie, co w nowym świecie nie jest takie łatwe, bowiem każdy napotkany człowiek okazuje się być śmiertelnym wrogiem – znacznie gorszym niż odmieńcy. Powoli poznają też kolejne szczegóły dotyczące pandemii i jej skutków. Szereg pojawiających się pytań zmierza w dość nieoczekiwanym kierunku, a uzyskane odpowiedzi mogą wywrócić wszystko do góry nogami.

David Tako umiejętnie bawi się wyświechtanymi schematami przemielonymi m.in. przez “Żywe Trupy” Kirkmana i filmową serię George’a A. Romero. I choć motywy i tropy są podobne to jego opowieści bliżej jest jednak do “Strefy X” Garetha Edwardsa. Więcej tu kreatywności w tworzeniu stworów i pandemicznego krajobrazu, a i przyczyny całego zdarzenia zdają się być bardziej mistyczne niż biologiczne. W te elementy świetnie wpisują się młodzi bohaterowie, zgrani ze sobą, scementowani przyjaźnią i lojalnością. I choć zbudowani na archetypach i mocno się od siebie różniący doskonale napędzają machinę chemii i emocji. Da się ich polubić, kibicować im, a przede wszystkim zrozumieć kierujące nimi motywacje. Ostatnim mocnym elementem opowieści jest dynamiczna akcja napędzają fabułę i dostarczająca nieco dreszczyku. Nie brakuje też zaskakujących zwrotów akcji, których raczej nie spodziewałbym się po lekkiej historii dla młodzieży.

Solidną fabułę uzupełniają równie dopracowane ilustracje Jerome Hamona, który swoim planszom poświęca bardzo dużo uwagi, dopracowując wiele detali. Dobrą robotę robi też paleta barw: przygaszona, oszczędna i fachowo eksponująca konkretne sceny.

“Green Class” dość niespodziewanie zdobywa kolejne punkty i awansuje na serię, którą naprawdę warto śledzić. To dobry przykład, że pozory mogą mylić, a lekkie, rozrywkowe opowieści mogą zaoferować trochę więcej niż po nich oczekujemy.

Green Class, tom 2: Alfa

Nasza ocena: - 70%

70%

Scenariusz: David Tako. Rysunki: Jerome Hamon. Egmont 2020

User Rating: Be the first one !

Paweł Deptuch

Avatar
Redaktor, publicysta, autor kilku opowiadań i scenariuszy komiksowych. W latach 2004-2010 redaktor naczelny portalu Carpe Noctem. Od 2006 r. współpracuje z miesięcznikiem Nowa Fantastyka, a w latach 2018/2019 z polską edycją magazynu Playboy, gdzie pisał o nowych technologiach. Publikował też w zinach (Ziniol, Biceps) i prasie specjalistycznej (Czachopismo, Smash!). Od 2008 r. elektor Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego, a od 2019 r. juror Nagrody Nowej Fantastyki w kategorii Komiks Roku. Tata dwóch przepełnionych energią chłopaków.

Zobacz także

Dziki Zachód. Calamity Jane, tom 1 – Go West, young woman! [recenzja]

Trzeci komiks w ofercie wydawnictwa Lost in Time zaskakuje wyborem innego gatunku, niż będący wizytówką …

Leave a Reply