Gorący temat

Księżniczka Marsa – niestarzejący się klasyk E.R. Burroughsa [recenzja]

W tym roku mija 110 lat od premiery “Księżniczki Marsa” Edgara Rice Burroughsa, pierwszego tomu cyklu “Barsoom” i jednej  najważniejszych powieści fantastycznych.

Cykl o Johnie Carterze jest żelazną klasyką pulp science fiction, który popularnością w Stanach wcale nie ustępuje „Tarzanowi” tegoż autora, a stał się on fundamentem twórczości wielu znanych pisarzy (m.in. Clarke, Bradbury, Heinlein, Lovecraft) i naukowców (Carl Sagan) oraz kopalnią prekursorskich pomysłów. Z bohaterem cyklu identyfikowali się żołnierze walczący w Wietnamie, a nazwiskiem Burroughsa ochrzczono jeden z wielkich kraterów na czerwonej planecie. Za sprawą tej serii wzięło się też przeświadczenie o zielonych ludzikach zamieszkujących Marsa.

Były konfederata, John Carter, szukający w Arizonie złota, po próbie uratowania towarzysza przed Indianami trafia do tajemniczej jaskini, gdzie pada sparaliżowany i… budzi się zupełnie nagi na czwartej planecie od słońca. Dzięki wojskowemu wyszkoleniu oraz niskiej grawitacji planety, która zwiększa jego fizyczność, jest w stanie dokonywać nadludzkich czynów. Poprzez udział w licznych starciach rywalizujących ze sobą ras staje się legendą umierającego Marsa, a powodem tych heroicznych czynów jest piękna księżniczka, Dejah Toris, którą żołnierz obdarza miłością.

Burroughs wydał „Księżniczkę Marsa” w 1912 r. i ty samym dał się poznać jako pisarz znacznie wyprzedzający swoje czasy. Na bazie westernu i opowieści przygodowej położył podwaliny pod gatunek planetary romance ustalając jego podstawowe cechy – „rycerz na białym koniu” wdający się w romans, ratujący ukochaną z opresji i walczący o jej serce z przedstawicielami obcych cywilizacji na ich własnym globie; oraz w pewnym sensie zapoczątkował nurt postapokalipsy – Barsoom jest planetą wyniszczoną, pełną antycznych ruin i budowli, z mieszkańcami znajdującymi się na krawędzi wyginięcia. W książce znajdziemy też literackie prototypy pojazdów antygrawitacyjnych (wykorzystujących tzw. dziewiąty promień słoneczny), GMO i GPS oraz przebogate tło kulturowo-hisotryczno-religijne. Nie wspominając  już o wymyślnej faunie i florze.

W tej doskonale wymyślonej i przedstawionej rzeczywistości rozgrywa się absorbująca eskapistyczna przygoda, w której nie brak zwrotów akcji i interesujących bohaterów, z twardym i logicznie myślącym (choć czasem zamroczonym głębokim uczuciem) Carterem, niezależną Dejah Thoris, która nie tak do końca jest bezbronną damą w opałach, czy Tars Tarkasem i Solą, których wspólna historia potrafi poruszyć.

Choć książka ma już na karku ponad sto lat, nadal pozostaje niezwykle wciągającą rozrywkową lekturą, która ani odrobinę się nie zestarzała.

Księżniczka Marsa (Barsoom, tom 1)

Nasza ocena: - 85%

85%

Edgar Rice Burroughs. Wydawnictwo Kowalik 2021

User Rating: Be the first one !

Paweł Deptuch

Redaktor, publicysta, autor kilku opowiadań i scenariuszy komiksowych. W latach 2004-2010 redaktor naczelny portalu Carpe Noctem. Od 2006 r. współpracuje z miesięcznikiem Nowa Fantastyka, a w latach 2018/2019 z polską edycją magazynu Playboy, gdzie pisał o nowych technologiach. Publikował też w zinach (Ziniol, Biceps) i prasie specjalistycznej (Czachopismo, Smash!). Od 2008 r. elektor Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego, a od 2019 r. juror Nagrody Nowej Fantastyki w kategorii Komiks Roku. Tata dwóch przepełnionych energią chłopaków.

Zobacz także

Rodzeństwo – emocjonalny rollercoaster [recenzja]

Wydawnictwo Szelest ma dobrego nosa do mocnych debiutów. Po “Nie zwalaj winy na blond” Agi …

Leave a Reply