Gorący temat

W co się ubrać? – sympatyczna gra w kolory [recenzja]

W co się ubrać? Dylemat dnia codziennego, ale tez tytuł fajnej gry w kolory dla wszystkich przedszkolaków. Wydawnictwo Mudoku znów zaskakuje kreatywnością i pomysłami, które wciągną dzieciaki do zabawy.

W niedużym, zgrabnym kartoniku znajdziemy:

  • 4 trójwarstwowe tabliczki zwierząt do ubrania (do wyboru miś, krokodyl, małpka i króliczek),
  • 48 kart misji,
  • 32 kolorowe foliowe przysłony,
  • instrukcję.

Zasady gdy są bardzo proste i ich zrozumienie nie będzie problemem nawet dla trzylatków. Każdy z graczy wybiera swojego zwierzaczka, którego będzie przebierał. Do tego wszyscy otrzymują komplet 8 przysłon. Postaci na tabliczkach zostały tak przygotowane, że musimy im założyć nakrycie głowy, koszulki oraz dolną część garderoby – spodenki lub spódniczkę. Karty misji tasujemy i kładziemy na środku. W zależności od poziomu graczy możemy odłożyć te karty, które aktualnie będą za trudne dla uczestników zabawy. Wszyscy gracze zaczynają ubierać swoją postać w tym samym czasie. Kto zrobi to jako pierwszy, przyklepuje kartę misji, która ostatecznie trafia do jego puli. Wygrywa ten, kto na koniec zabawy zgromadzi największą ilość kart.

Wydawca sugeruje przedział wiekowy graczy od 4 roku życia, jednak moim zdaniem w wersję podstawową, tą najprostszą mogą zagrać nawet młodsze dzieciaki. Wszystko zależy od tego jak ogarniają kolory. Cała trudność tej zabawy polega na tym, że do dyspozycji mamy folie w barwach podstawowych, dlatego gracze muszą wiedzieć jakie kolory pomieszać, żeby otrzymać np. pomarańczowy czy zielony. Zabawa jest przednia, bo mieszanie kolorów oraz presja czasu uruchamiają chęć rywalizacji i gwarantują mnóstwo śmiechu, szczególnie jeśli z mieszanek wychodzi nie to, czego oczekiwaliśmy. Kolorowe folie to też świetny sposób ćwiczenia z najmłodszymi rozpoznawania kolorów. Mieszanie barw, to niemal magia, a w tej zabawie dzieciaki same mogą czarować. Natomiast wsuwanie kolorowych przesłon w odpowiednie miejsca to już fantastyczny trening motoryki małej. Przy okazji zabawy ćwiczymy też koncentrację, myślenie przyczynowo-skutkowe, koordynację wzrokowo-ruchową, a także kreatywność, bo nic nie stoi na przeszkodzie, żeby mali bawili się w ubieranki po swojemu, bez kart misji i narzuconych wzorów. Solidne wykonanie wszystkich elementów gwarantuje długie użytkowanie. Świetna rzecz, polecam serdecznie, a teraz pędzę ubierać mojego króliczka.


W co się ubrać?

Nasza ocena: - 80%

80%

Wiek: +5, Ilość graczy 2-4. Muduko 2021

User Rating: Be the first one !

Marta Kowal

Rocznik 87. Mama Ignacego, czytelniczka z bibliofilskimi skłonnościami, hobbicka dusza, zakochana w poezji, muzyce, psach i ptakach. Nie znosi gadać o sobie, dlatego pisze o książkach na dwóch blogach: Zaczytana mama i Exlibris Marty.

Zobacz także

Franek Koperek i psie klany – baśniowo-detektywistyczna przygodówka dla starszaków [recenzja]

„Franek Koperek i psie klany” Katarzyny Grzyś-Kurki to baśniowa przygodówka dla dzieciaków +9, która jednocześnie …

Leave a Reply