Borka i Sambor, tom 4: Mieszko – album zachwyci maluchy [recenzja]

Zdumiewające przygody rezolutnego rodzeństwa w czasach przedpolskich trwają w najlepsze. Po zaprzyjaźnieniu się z Dratewką i pokonaniu smoka wawelskiego Borka i Sambor trafiają z powrotem do Gniezna, gdzie poznają młodego Mieszka.

Dzięki tajemniczemu jaju, które udało się zdobyć bohaterom już w pierwszym tomie, ich przygody zyskały dodatkowego wymiaru. Teraz niczym Doktor Who, za sprawą magicznego przedmiotu, mogą przemieszczać się zarówno w czasie jak i przestrzeni, i zwiedzać historyczne okresy do których nie przynależą. Dla przypomnienia. Borka i Sambor pochodzą z czasów Piasta Kołodzieja, czyli z okolic początku IX w. i są dobrymi przyjaciółmi Siemowita. Mieli oni znaczny udział w obaleniu Popiela (tom drugi) oraz pokonaniu słynnego wawelskiego smoka (tom trzeci). W tomie czwartym jajo przenosi ich do pierwszej połowy X w. Tam w poszukiwaniu drogi powrotnej do domu, trafiają na niewidomego chłopca, który okazuje się być miejscowym księciem. Dzieci pomagają mu odeprzeć atak łobuzów, a zupełnym przypadkiem, jajo przywraca mu wzrok. Tym chłopcem jest oczywiście tytułowy Mieszko, który w przyszłości stanie się pierwszym królem Polski. Po raz kolejny okazuje się zatem, że Borka i Sambor mieli duży wpływ na ostateczny los wielu kluczowych wydarzeń.

Scenarzystka Elżbieta Żukowska, literaturoznawczyni zajmująca się mitami słowiańskimi, po raz kolejny w prosty i przystępny sposób łączy ze sobą przygodowy aspekt legend z walorami edukacyjnymi. Maksyma, że poprzez zabawę można się uczyć, sprawdza się tu wyśmienicie. Wiedza na temat odległej kultury i historycznych wydarzeń wskakuje do głowy z ogromną łatwością, a pomagają w tym przede wszystkim przesympatyczni bohaterowie, odrobina składnika fantastycznego, aura tajemnicy i dynamiczna narracja. Dziecięcy czytelnicy będą zachwyceni, co potwierdza Olek, mój starszy, pięcioletni syn.

Album jest świetnie zilustrowany przez Karola Kalinowskiego, autora przecudnych„Łaumy” i “Kościska”, którego cartoonowa kreska charakteryzuje się prostotą i przejrzystością, a przesympatycznie odmalowani bohaterowie i stonowana paleta barw tylko zachęcają do zapoznania się z ich przygodami. Całość uzupełnia słowniczek pojęć zrozumiale tłumaczący co trudniejsze sformułowania wypowiadane przez bohaterów oraz lista najważniejszych zagadnień podejmowanych w komiksie.

Czwarty tom “Borki i Sambora” nie zawodzi, to wręcz modelowy przykład komiksu, który poprzez dobrą zabawę poszerza wiedzę i zasiewa ziarna pewnych pozytywnych wzorców. Cała seria to kapitalny pomysł na prezent dla malucha, w którym powinien zakochać się po uszy.

Borka i Sambor, tom 4: Mieszko

Nasza ocena: - 70%

70%

Scenariusz: Elżbieta Żukowska. Rysunki: Karol Kalinowski. Muzeum Początków Państwa Polskiego 2020

User Rating: Be the first one !

Paweł Deptuch

Avatar
Redaktor, publicysta, autor kilku opowiadań i scenariuszy komiksowych. W latach 2004-2010 redaktor naczelny portalu Carpe Noctem. Od 2006 r. współpracuje z miesięcznikiem Nowa Fantastyka, a w latach 2018/2019 z polską edycją magazynu Playboy, gdzie pisał o nowych technologiach. Publikował też w zinach (Ziniol, Biceps) i prasie specjalistycznej (Czachopismo, Smash!). Od 2008 r. elektor Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego, a od 2019 r. juror Nagrody Nowej Fantastyki w kategorii Komiks Roku. Tata dwóch przepełnionych energią chłopaków.

Zobacz także

Hellblazer, tom 5 – za wszystkich, którzy odeszli [recenzja]

Trzeci tom “Hellblazera” ze scenariuszem Gartha Ennisa godnie zamyka dokonania Irlandczyka na polu kultowej serii, …

Leave a Reply