Gorący temat

Contrition – zgniłe jabłka [recenzja]

Kolejny pakiet komiksów od Nagle Comics pokazuje, że nowy wydawca stawia na różnorodność tematyczną i gatunkową. W przypadku “Contrition” powiedzieć, że to kryminał, to jednak za mało. Także ze względu na jego kontrowersyjną tematykę.

Tytułowe Contrition (po polsku –  skrucha) to miasto/osiedle w USA zamieszkane przez przestępców seksualnych. O tym fakcie dowiadujemy się już na początku komiksu, kiedy jeden z nich ginie w pożarze, a wokół jego domu zaczynają się gromadzić mieszkańcy i tutejsze władze. Jednak bardziej niż całe to zgromadzenie wpada nam w oczy tabliczka przed domem informująca, że zamieszkuje tutaj Christian Nowak, przestępca seksualny. Takie stygmatyzowanie może budzić w czytelniku mieszane uczucia. Bo z jednej strony dobrze wiedzieć, z kim mamy do czynienia, zwłaszcza jeśli to ktoś taki, z drugiej ma to posmak pogwałcenie praw obywatelskich. Dlaczego? Ponieważ ci wszyscy przestępcy zakończyli już swoje kary w więzieniach. Nie ma jednak dla nich miejsca w społeczeństwie, federalne prawo zakazuje im mieszkać w pobliżu miejsc uczęszczanych przez dzieci i koniec końców lądują właśnie na takiej zsyłce. 

O pedofilach zrobiło się głośno ostatnio również w polskich mediach. Po wypowiedzi, że mają oni prawa obywatelskie z kandydowania do sejmu musiał zrezygnować Jan Hartman. Ale jest też inna strona tego rozgrzewającego ludzkie umysły tematu. Ostatnio, po interwencji polskiej grupy łowców pedofili, samobójstwo popełnił przyłapany przez nich mężczyzna, który przez Internet nawiązywał kontakty z nieletnimi, podszywając się pod młodsze osoby i publikując niemoralne treści. Zginął, mimo że sąd nie widział podstaw do jego zatrzymania. A to co sobie zrobił zyskało powszechny poklask. W komiksie pada trafne określenie – zgniłe jabłka – i bardzo dobrze oddaje ono społeczny stosunek do tej grupy. Sami zatruwają innych, nie ma z nich żadnego pożytku, można jedynie usunąć ich na kompost – niczym zgniłe owoce. I takim właśnie kompostem jest Contrition – miejsce, w którym nadal mogą żyć, bo też nie mają ani innych perspektyw, ani społeczeństwo nie wie, co z nimi zrobić. Śmierć jednego z mieszkańców osiedla nikogo zatem nie obchodzi, oprócz jednej dziennikarki, która zaczyna interesować się sprawą, zwłaszcza kiedy okazuje się, że pożar wygląda podejrzanie, a potem, niczym królik z kapelusza wyskakują na wierzch kolejne, niewygodne fakty.

„Contrition” to piętrowa intryga podzielona na kilka części, w których za każdym razem zmianie ulega perspektywa fabularna. Nie ma się co rozpisywać na jej temat, żeby nie psuć suspensu, ale dodajmy, że bardzo udanie jest tu przedstawiona perspektywa ofiar pedofili. To rozdział, który z pewnością poruszy czytelnika, ale pamiętajmy o jednym – w swoim komiksie Carlos Portela i Keko skupili się przede wszystkim na przedstawieniu faktów – narracja jest spokojna, równomierna, momentami wręcz senna, bez próby wywoływania u czytelnika skrajnych odczuć. Bardzo dobrze do tego rytmu pasuje strona graficzna – wyciemnione plansze, a na nich snujący się bohaterowie, choć wiemy, że wewnątrz targają nimi straszliwe emocje, które twórcy podają na sucho. Graficznie “Cotrition” to jakby wypadkowa między twórczością Daniela Clowesa i Charlesa Burnsa, też pokazująca w pewnym sensie odrealniony świat. Bowiem kontakt z pedofilami z osiedla zakrzywia także rzeczywistość czytelnika – czujemy się niczym podczas lektury niezwykle dusznej prozy, która musiała przybrać postać kryminału, by prościej było zrozumieć motywacje kluczowych bohaterów. Bo z czasem to tak naprawdę w coraz mniejszym stopniu kryminał, tak jak w coraz mniejszym stopniu “Contrition” okazuje się być oczekiwaną przez odbiorcę od pewnego momentu opowieścią o zemście. 

O czym zatem jest to opowieść? Okładka “Contrition” niejako narzuca fatalistyczny ton – bez tabliczki informującej o miejscu przebywania seksualnego przestępcy miałaby zupełnie inny kontekst, a tak jasno jest powiedziane, że mamy do czynienia z ludzką bestią. Tylko, że ta bestia podczas lektury komiksu jakoś nie chce się uwolnić i zostajemy z obrazem pedofila jako przegranego człowieka, który nie potrafi powściągnąć swoich mrocznych żądz i jest jedynie zgniłym jabłkiem, które chcielibyśmy wymazać z naszej rzeczywistości, aby przestało już być problemem. Problem jednak jest – bowiem za bardzo nie mamy chęci wnikać kiedy ów problem się uwidocznił, jak do tego doszło, co miało wpływ – te wszystkie pytania  odsuwamy od siebie na bezpieczną odległość i w efekcie zostaje jedyna droga – na kompost. 

Contrition

Nasza ocena: - 80%

80%

Scenariusz: Carlos Portela. Rysunki: Keko. Tłumaczenie: Marta Turnau. Nagle Comics 2023

User Rating: Be the first one !

Tomasz Miecznikowski

Filmoznawca z wykształcenia. Nałogowy pochłaniacz seriali. Kocha twórczość Stephena Kinga i wielbi geniusz Alana Moore'a. Pisał artykuły do "Nowej Fantastyki" i Instytutu Książki, jego teksty i recenzje ukazują się na portalach fantastyka.pl i naekranie.pl. Wyróżniony przez użytkowników fantastyka.pl za najlepszy tekst publicystyczny 2013 roku.

Zobacz także

Lucyfer, t.4: diabeł w głębi serca – współczucie dla diabła [recenzja]

Czwarty i ostatni  tom „Lucyfera” w ramach “Sandman Uniwersum” potwierdza wysoką jakość serii o Gwieździe …

Leave a Reply