Czarolina, tom 1: Pewnego dnia zostanę fantastykolożka – czarująca opowieść [recenzja]

Wydawnictwo Egmont coraz bardziej i coraz ciekawiej różnicuje ofertę skierowaną do młodszych czytelników. “Czarolina” to nowa fantastyczna seria dla miłośniczek i miłośników Harry’ego Pottera, magicznych zwierząt i artefaktów.

Nastoletnia Czarolina przybywa na wyspę Vorn aby wziąć udział w letnim kursie na temat kryptyd, czyli istot fantastycznych. Wraz z rówieśnikami trafia pod skrzydła surowego profesora Balzara i tajemniczej Madame S. Codzienna nauka o zwyczajach i fizjonomii magicznych stworów zostaje przerwana przez liczne niepokojące wydarzenia. Bohaterka wraz z przyjaciółmi rozpoczyna własne śledztwo, dzięki któremu dzieciaki szybciej niż nauczyciele łączą tropy i fakty. Okazuje się, że wszyscy uczestnicy kursu znajdują się w wielkim niebezpieczeństwie.

Francuska scenarzystka Sylvia Douye serwuje nieskomplikowaną opowieść, w której fabuła idzie jak po sznurku. Dzięki temu młodszy czytelnik nie poczuje się zagubiony w świecie wypełnionym przeróżnymi dziwami i tajemniczymi potworami. Wszystkie wątki są uszyte tak aby nie pozostawiać żadnych wątpliwości, istnieje wyraźny podział na tych dobrych, złych i skrytych, choć kilka postaci z czasem przechodzi drobną ewolucję. Autorka oprócz solidnie wykreowanego świata serwuje zajmującą zagadkę kryminalną, ale też typowe dla nastolatków dramy związane z dorastaniem, miłością czy rodzinnymi traumami. Niemniej opowieść, jako całość, utrzymana jest w lekkim tonie i sporo w niej niewymuszonego humoru. Douye udało się wykreować całkiem elektryzującą aurę grozy: ponura atmosfera, ciężar wydarzeń i niekiedy odrażające stwory skutecznie mogą przyprawić dzieciom gęsią skórkę, choć samej opowieści bliżej do “Rodziny Addamsów” niż rasowych horrorów.

Album przepięknie zilustrowała włoszka Paola Antista. Jej kreska może przywodzić na myśl komiksową inkarnację “Winxów” jednakże barwy są zdecydowanie mroczniejsze, dzięki czemu ilustracje nadają opowieści odpowiedniej, mrocznej atmosfery. “Czarolina” jest zatem bardzo przyzwoitą fantastyką dla wszystkich tych, którzy choć jeszcze trochę chcieliby przedłużyć przyjemne uczucie przebywania w niewiarygodnym świecie magii, które towarzyszy lekturze m.in. “Harry’ego Pottera”.

Czarolina, tom 1: Pewnego dnia zostanę fantastykolożka

Nasza ocena: - 65%

65%

Scenariusz: Sylvia Douye. Rysunki: Paola Antista. Egmont 2020

User Rating: Be the first one !

Paweł Deptuch

Avatar
Redaktor, publicysta, autor kilku opowiadań i scenariuszy komiksowych. W latach 2004-2010 redaktor naczelny portalu Carpe Noctem. Od 2006 r. współpracuje z miesięcznikiem Nowa Fantastyka, a w latach 2018/2019 z polską edycją magazynu Playboy, gdzie pisał o nowych technologiach. Publikował też w zinach (Ziniol, Biceps) i prasie specjalistycznej (Czachopismo, Smash!). Od 2008 r. elektor Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego, a od 2019 r. juror Nagrody Nowej Fantastyki w kategorii Komiks Roku. Tata dwóch przepełnionych energią chłopaków.

Zobacz także

Dziki Zachód. Calamity Jane, tom 1 – Go West, young woman! [recenzja]

Trzeci komiks w ofercie wydawnictwa Lost in Time zaskakuje wyborem innego gatunku, niż będący wizytówką …

Leave a Reply