Gorący temat

Gideon Falls, tom 4: Pentoculus – puzzle wskakują na miejsce [recenzja]

“Pentoculus” jest półmetkiem serii “Gideon Falls” Jeffa Lemire’a, który w zasadzie przypieczętowuje ten tytuł jako jeden z najlepszych cyklów grozy wydawanych w naszym kraju.

Tytułowa miejscowość, zagnieżdżona w dziesiątkach alternatywnych światów, jest areną coraz bardziej dramatycznych wydarzeń. Główny antagonista, który w poprzednich tomach przemykał gdzieś w cieniu, tym razem ujawnia się w pełnej okazałości by w końcu dopiąć swego celu. Norton wraz z ojcem i siostrą, a także grupką Oraczy, stowarzyszeniem od pokoleń próbującym rozwikłać zagadkę Czarnej Stodoły, stają do bezpośredniej walki z morderczym bytem. Tymczasem ojciec Fred i była psychoterapeutka Nortona, Angela odkrywają tajemnicę Pentoculusa, maszyny pozwalającej na poruszanie się między wymiarami i wyruszają w podróż do tzw. środka, miejsca gdzie cała historia znajdzie swój finał.

Lemire niejednokrotnie na łamach tej serii pokazał się z najlepszej strony, prezentując nie tylko zajmującą i oryginalną fabułę pełną świetnie dopracowanych postaci, ale też szczególną umiejętność bycia konsekwentnym. Nieprzypadkowo na okładce “Pentoculusa” są porozrzucane puzzle łączące się w jedną, choć niekompletną jeszcze całość. Autor różne tropy, wątki i wskazówki, właśnie niczym puzzle, rozsypał po całej opowieści, i gdy zbliżamy się do końca ich układania, dopiero zaczyna się ujawniać pełny obraz. Kolejne roszady miejsc i czasów nie sprzyjały połapaniu się we wszystkich meandrach fabuły, teraz jednak każdy najmniejszy drobiazg wskakuje idealnie na swoje miejsce, tworząc gruntownie przemyślaną mozaikę.

Jestem pod wielkim wrażeniem tego jak Lemire doskonale prowadzi tę serię, jak po raz kolejny z łatwością buduje relacje między poszczególnymi bohaterami i jak wybornie ogrywa horrorowe patenty. I być może główny złol nie jest szczególnie oryginalny, ale za to jego zdawkowa obecność i działania kapitalnie napędzają akcję. Natomiast wyobrażenia Lemire’a świetnie dopełniają neurotyczne, niepokojące ilustracje Andrea Sorrentino i jak zwykle mistrzowskie barwy Dave’a Stewarta. Dzięki temu seria wciąż trzyma bardzo wysoki poziom i jest warta poznania.

Gideon Falls, tom 4: Pentoculus

Nasza ocena: - 80%

80%

Scenariusz; Jeff Lemire. Rysunki: Andrea Sorrentino. Mucha Comics 2020

User Rating: Be the first one !

Paweł Deptuch

Redaktor, publicysta, autor kilku opowiadań i scenariuszy komiksowych. W latach 2004-2010 redaktor naczelny portalu Carpe Noctem. Od 2006 r. współpracuje z miesięcznikiem Nowa Fantastyka, a w latach 2018/2019 z polską edycją magazynu Playboy, gdzie pisał o nowych technologiach. Publikował też w zinach (Ziniol, Biceps) i prasie specjalistycznej (Czachopismo, Smash!). Od 2008 r. elektor Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego, a od 2019 r. juror Nagrody Nowej Fantastyki w kategorii Komiks Roku. Tata dwóch przepełnionych energią chłopaków.

Zobacz także

Death or Glory, tom 2: Kto tu jest szaleńcem? – fury road [recenzja]

Jeśli wydawało nam się, że nie może już być szybciej, mocniej i bardziej wybuchowo niż …

Leave a Reply