Gorący temat

Groza i makabra – najlepsze mangi Junjiego Ito

W ostatnich dniach Netflix zapowiedział nową produkcję anime o wymownym tytule Junji Ito Maniac: Japanese Tales of the Macabre. Będzie to antologia dwudziestu adaptacji komiksów Junjiego Ito, wyselekcjonowanych przez samego autora. Na razie ujawniono trzy z nich i są to “Tomie”, Souichi i jego głupie klątwy” oraz “Wisielcze balony” (z albumu “Wyjące rury”). Premiera serii w 2023 r.

Poniżej można zobaczyć nagranie z ogłoszenia startu produkcji:

Junji Ito, z wykształcenia stomatolog, to niekwestionowany mistrz komiksowego horroru. W swoich licznych mangach prezentuje niespotykany dotąd poziom grozy, makabry i obrzydlistwa, które spotkały się zarówno z aprobatą jak i odrzuceniem czytelników. W jego twórczości sugestywne, pozbawione autocenzury obrazy przemocy, paskudnych mutacji i szpetnych potworów kontrastują z delikatnością i zwiewną naturą kobiet, a gęsta i duszna atmosfera skutecznie potrafią wstrzymać u czytelnika oddech.

W Polsce, nakładem wydawnictwa J.P. Fantastica, ukazało się łącznie szesnaście albumów i zbiorów krótkich opowiadań. Twórczość Ito była wielokrotnie nagradzana (m.in. trzy Nagrody Eisnera) i przenoszona na duży i mały ekran, a największą popularnością w Japonii cieszy się “Tomie”, które doczekało się serii aż dziewięciu filmów. Obecnie trwają również prace nad animowaną adaptacją mangi “Uzumaki” dla stacji Adult Swim, której premiera ma odbyć się jesienią 2022 roku. A tymczasem przyjrzyjmy się pięciu jego najlepszym opowieściom.

Uzumaki. Spirala

Epicki, przerażający horror o spiralach nawiedzających japońskie miasteczko. Niezwykle pomysłowe, „chore” wizje ludzkiego ciała atakowanego przez spirale przekraczają granice człowieczego pojęcia. Mistrz body horroru szokuje, zaskakuje i w wyrafinowany sposób oddaje hołd filmowej serii „Tetsuo” Shinya Tsukamoto.  Ostateczny efekt jaki osiąga Ito jest imponujący. Zasługą tego w głównej mierze jest oprawa graficzna, która z olbrzymią precyzją wizualizuje zarówno powykręcane potwory, makabryczne jak i obrzydliwe, dosadne momenty. „Uzumaki” to prawdziwy majstersztyk graficzny ale też dobrze przemyślany i konsekwentny album, który niejednokrotnie Was zaskoczy.

Gyo. Odór śmierci

Niesamowita wizja apokalipsy, którą można interpretować zarówno w sposób biblijny jak i ewolucyjny. Akcja rozpoczyna się w Japonii, gdzie na ląd wychodzą ryby o pajęczych odnóżach, które w szybkim tempie opanowują cały świat. Ich obecność zdradza niesamowity odór i masowo pojawiające się u ludzi choroby powodujące niekontrolowane mutacje.  “Gyo” to bardzo dynamiczny, wręcz hollywoodzki utwór ponownie czerpiący z gore i horroru cielesnego, do tego bardzo nastrojowy, wywołujący lęk i obrzydzenie, a także uczucie nieznośnego smrodu. Kolejny graficzny, sugestywny majstersztyk, do tego z drugim dnem.

Black Paradoks

„Black Paradox” to horror z krwi i kości, skutecznie udowadniający, że Juni Ito potrafi straszyć nie tylko graficzną obrzydliwością ale też nastrojowym, niepozbawionym jednak mocnych scen, dramatem o ludziach postawionych w niezwykłych sytuacjach. Autor większy nacisk kładzie na budowę niepokojącej atmosfery i poczucia zagrożenia. Czwórkę głównych bohaterów poznajemy podczas próby popełnienia samobójstwa, jednak od podjęcia ostatecznej decyzji odciąga ich pojawienie się sobowtórów w postaci robota, dopplegangera i lustrzanego odbicia. Splot przedziwnych wydarzeń doprowadzi do otwarcia bram do innego wymiaru oraz pojawienia się świetlistych kamieni o niezwykłych właściwościach. Ito bardzo umiejętnie żongluje motywami zaczerpniętymi z prozy P.K. Dicka (poszukiwanie własnej tożsamości), H.P. Lovecrafta (wciąż potęgowane napięcie) czy dzieł Lucio Fulciego (fizjologiczne gore) i tworzy własny, zupełnie autorski spektakl emanujący podskórną grozą.

Remina. Gwiazda piekieł

Autor użył surrealistycznej, groteskowej apokalipsy jako narzędzia do odarcia ludzkości z resztek godności i uczynił to po mistrzowsku. Nieunikniona zagłada „z rąk” żyjącej i organicznej planety o mentalności noworodka to jedynie tło całej akcji, która bardziej skupia się na pozbawionych sensu i logiki reakcjach coraz to większych grup ludzi i mechanice działania tłumów. Ośle masy pozbawione rozumowania i podatne nawet na najgłupsze sugestie w rękach szaleńca okazują się być niezwykle potężną bronią, co bardzo precyzyjnie ilustruje Into. Groza „Reminy” objawia się nie tylko wizualną obecnością i działaniami obcego ciała niebieskiego, ale przede wszystkim demonami jakie pod wpływem emocji wychodzą z każdego człowieka. Nieskrępowana wyobraźnia autora i jego rzadka umiejętność wywoływania nieprzyjemnych uczuć doskonale wydobyła potworność z rodzaju ludzkiego. Grozę potęguje jeszcze zabieg, z którego Ito jest najbardziej znany, czyli brak podawania odpowiedzi na zasadnicze pytania: jak i dlaczego? Z koszmarami, które serwuje trzeba poradzić sobie niestety w samotności.

Tomie

Będąca antologią krótszych historyjek, dwutomowa „Tomie” powstawała na przestrzeni trzynastu lat i jest świetnym materiałem dającym wgląd w rozwój talentu pisarskiego i rysowniczego Junji Ito. Pierwszy album zbierający dziewięć opowieści był swoistym polem doświadczalnym, gdzie autor testował swoje umiejętności. Nieporadność z jaką prowadził narrację i niedostatki w rysowniczym kunszcie były zauważalne, ale też dało się wyczuć, że jego podejście do grozy jest zupełnie nowatorskie. Drugi tom, na który złożyło się jedenaście historii pochodzących ze znacznie późniejszego okresu twórczego, to już zupełnie inna para kaloszy. Progres widoczny jest gołym okiem, a opowieściom i sposobie ich reprezentacji bliżej już do będącego arcydziełem „Uzumaki”. Seria opowiada o tytułowej dziewczynie – demonicznym, nieśmiertelnym pasożycie, egocentrycznym i czerpiącym przyjemność z cierpienia innych.

Paweł Deptuch

Redaktor, publicysta, autor kilku opowiadań i scenariuszy komiksowych. W latach 2004-2010 redaktor naczelny portalu Carpe Noctem. Od 2006 r. współpracuje z miesięcznikiem Nowa Fantastyka, a w latach 2018/2019 z polską edycją magazynu Playboy, gdzie pisał o nowych technologiach. Publikował też w zinach (Ziniol, Biceps) i prasie specjalistycznej (Czachopismo, Smash!). Od 2008 r. elektor Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego, a od 2019 r. juror Nagrody Nowej Fantastyki w kategorii Komiks Roku. Tata dwóch przepełnionych energią chłopaków.

Zobacz także

Niezbędnik wakacyjny – Najlepsze kryminały i thrillery na lato

Nic tak nie studzi gorącej atmosfery, jak… zimny trup! mamy więc dla Was, na to …

Leave a Reply