Mówili na niego Karol – estetyczna petarda [recenzja]

Małe Wydawnictwo 23 nie wydaje dużo, ale za to z wielkim hukiem. “Mówili na niego Karol” to dopiero trzecia ich publikacja, z wyglądu niepozorna, ale to kolejna petarda w ich ofercie.

Na czwartej stronie okładki tego zeszytu dowiadujemy się od razu kim jest tytułowy bohater, czy raczej grupa bohaterów. To trupy. Dzięki lekturze dowiemy się co doprowadziło ich do takiego stanu rzeczy. A powodów jest aż dwadzieścia cztery, czyli tyle ile stron ma cała publikacja.

Albumik jest wyjątkowy z dwóch powodów. Po pierwsze: absolutnie przecudowne ilustracje Ewy Ciałowicz, które czarują i wręcz hipnotyzują kapitalną paletą barw. Kojarzą mi się one z twórczością Luke’a Peasona, znanego z serii o Hildzie Folk czy okładek do polskich wydań “Bezwstydnego Mortdecai”. Autorka ma niezwykle uroczy, cartoonowy styl, który idealnie kontrastuje z tematyką fabuł, czyli wymyślnymi zgonami głównych bohaterów. Poza tym edytorsko “Mówili na niego Karol” jest małą perełką – każdy najdrobniejszy detal jest dopieszczony i świetnie zaprojektowany. Pełnometrażowy komiksowy debiut Ciałowicz, która na co dzień jest designerką, ilustratorką i artystką koncepcyjną, to absolutne objawienie tego roku. Szukajcie jej prac w mediach społecznościowych.

Drugim atutem są scenariusze Jerzego Łanuszewskiego, które są bardzo proste, ale to właśnie w tej prostocie tkwi cały urok. Dzięki temu w pełni wybrzmiewają absurd, groteska i czarny humor wielu niekonwencjonalnych zgonów. Autor nie ogranicza się też do żadnego konkretnego gatunku czerpiąc zarówno z fantastyki, horroru, kryminału czy po prostu życia. Jest więc tajemniczo, zabawnie a chwilami straszno – pełne spektrum emocji.

Mamy dopiero początek roku, a Wydawnictwo 23 już wystawiło solidnego kandydata do tegorocznych komiksowych nagród. “Mówili na niego Karol” estetycznie zabija konkurencję, a do tego sprawia mnóstwo radochy. Mam nadzieję, że wkrótce doczekamy się sequela z Karoliną w rolach głównych.

Mówili na niego Karol. Scenariusz: Jerzy Łanuszewski. Rysunki: Ewa Ciałowicz. Wydawnictwo 23, 2020

Ocena: 8/10

Paweł Deptuch

Avatar
Redaktor, publicysta, autor kilku opowiadań i scenariuszy komiksowych. W latach 2004-2010 redaktor naczelny portalu Carpe Noctem. Od 2006 r. współpracuje z miesięcznikiem Nowa Fantastyka, a w latach 2018/2019 z polską edycją magazynu Playboy, gdzie pisał o nowych technologiach. Publikował też w zinach (Ziniol, Biceps) i prasie specjalistycznej (Czachopismo, Smash!). Od 2008 r. elektor Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego, a od 2019 r. juror Nagrody Nowej Fantastyki w kategorii Komiks Roku. Tata dwóch przepełnionych energią chłopaków.

Zobacz także

Hellblazer, tom 5 – za wszystkich, którzy odeszli [recenzja]

Trzeci tom “Hellblazera” ze scenariuszem Gartha Ennisa godnie zamyka dokonania Irlandczyka na polu kultowej serii, …

Leave a Reply