Gorący temat

Pulp – komiksowe Gran Torino [recenzja]

Po tytule i okładce “Pulp” możemy wywnioskować, że będziemy mieli do czynienia z klasycznym westernem. Ed Brubaker wyprowadza nas trochę w pole, bo o ile korzenie tej historii sięgają schyłku Dzikiego Zachodu, o tyle właściwa fabuła rozgrywa się w 1939 r. w czasach kryzysu i obnoszących się z dumą nazistów.

Max Winter to starzejący się pisarz, który utrzymuje się z publikowania tandetnych historyjek w pulpowych magazynach. Nikt nie zdaje sobie sprawy, że opisuje w nich swoje młodzieńcze przygody, kiedy był wyjętym spod prawa Red River Kidem, napadającym bogaczy z bronią w ręku. Gdy kryzys lat 30. się pogłębia, na ulice Nowego Jorku wychodzą naziści, a Europa stoi u progu wojny, Max, by związać koniec z końcem, rozważa powrót na przestępczą ścieżkę. Na jego drodze staje jednak dawny “znajomy”, wraz z którym zmierzą się ze znacznie trudniejszym zadaniem.

Brubaker serwuje nam fabułę ze swojego ulubionego repertuaru, a więc kryminalny dramat wzbogacony o społeczny komentarz i subtelne odniesienia do minionej popkultury. “Pulp” najprościej porównać do “Gran Torino” Clinta Eastwooda. I tu i tu mamy zmęczonego życiem, zgorzkniałego człowieka, który nie ma za wiele do stracenia, ale wraz ze swoim odejściem postanawia pozostawić po sobie coś dobrego. Przez pryzmat westernowego wątku, opisującego znacznie prostszy świat, obserwujemy człowieka, który nie pasuje do nowych czasów i nie do końca potrafi się w nich odnaleźć. Stare metody przetrwania już nie działają, ale okazuje się, że pewne uniwersalne wartości wciąż pozostają w mocy. I jak to zawsze u Brubakera bywa nie doczekamy się happy endu, a autor zostawi nas z kilkoma gorzkimi refleksjami, ale też małym światełkiem nadziei.

Album zilustrował stały współpracownik Brubakera, Sean Phillips, który filmowym kadrowaniem, bogatym drugim planem i ikonografią czarnego kina wydobywa prawdziwie mroczną esencję z opowieści Brubakera. Robi to w wielkim stylu i z elegancją. Z kolei paletę barw dobrał Jacob Phillips, syn rysownika, który jak się okazuje ma dobre wyczucie i świetne oko do kolorów.

“Pulp” to krótki i może mało zaskakujący komiks, ale fachowo opowiedziany, intensywny w doznania i emocje, pełen przysłowiowego “mięsa”, które nasyci miłośników solidnych fabuł i ładnej, klimatycznej kreski.

Pulp

Nasza ocena: - 75%

75%

Scenariusz: Ed Brubaker. Rysunki: Sean Phillips. Mucha Comics 2020.

User Rating: Be the first one !

Paweł Deptuch

Avatar
Redaktor, publicysta, autor kilku opowiadań i scenariuszy komiksowych. W latach 2004-2010 redaktor naczelny portalu Carpe Noctem. Od 2006 r. współpracuje z miesięcznikiem Nowa Fantastyka, a w latach 2018/2019 z polską edycją magazynu Playboy, gdzie pisał o nowych technologiach. Publikował też w zinach (Ziniol, Biceps) i prasie specjalistycznej (Czachopismo, Smash!). Od 2008 r. elektor Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego, a od 2019 r. juror Nagrody Nowej Fantastyki w kategorii Komiks Roku. Tata dwóch przepełnionych energią chłopaków.

Zobacz także

Usagi Yojimbo Saga, tom 5 – etos samuraja wiecznie żywy [recenzja]

Pozornie trudno jest pojąć przypadkowemu czytelnikowi fenomen opowieści o króliku – samuraju, który – jako …

Leave a Reply