Gorący temat

Reckless, tom 1 – hołd dla klasyki kryminałów [recenzja]

Po zamknięciu wszystkich wątków w serii “Criminal” Ed Brubaker i Sean Phillips od razu wskoczyli w nową długą serię. Patologiczne zależności rodziny Lawless i jej otoczenia, przedstawione na przestrzeni trzech dekad w fikcyjnym mieście Center City, ustąpiły miejsca słonecznemu Los Angeles z poącztków lat 80. i samotnemu twardzielowi, który żadnej pracy się nie boi.

W pierwszym tomie “Reckless” poznajemy Ethana, osowiałego blondyna, będącego po części windykatorem, po części prywatnym detektywem, który zajmuje się m.in. odzyskiwaniem utraconego mienia. Metody ma niezwykle przekonujące i działa ze stuprocentową skutecznością. Tym razem na jego radar zleceń wpada była kochanka z burzliwych czasów młodości i prosi o pomoc. Ethan podejmuje się zadania, tym samym wplątując się w intrygujący przekręt, w trakcie którego będzie musiał zmierzyć się nie tylko z gangsterami ale i własną przeszłością.

Nowa seria złotego duetu jest znacznie lżejsza niż osławiony “Criminal”, który był jedną wielką układanką rozsypaną na osi trzech dekad. Owszem, i tu pojawiają się retrospekcje, ale służą jedynie jako kontekst do głównej opowieści. A ta, jak to zwykle u tych twórców bywa, jest dynamiczna, wciągająca, pełna świetnych fabularnych sztuczek i pełnokrwistych bohaterów. Tym razem Brubaker zaczerpnął od najwybitniejszych twórców amerykańskiego kryminału: Johna. D. MacDonalda i Richarda Starka. Obaj stworzyli ikonicznych (anty)bohaterów, ten pierwszy Travisa McGee – konsultanta zajmującego się “odzyskiwaniem mienia”, a ten drugi Parkera – zawodowego złodzieja specjalizującego się w przestępstwach na dużą skalę. Fabuła “Recklessa” jest przesiąknięta specyficzną atmosferą i patentami wykorzystywanymi przez tych pisarzy, co jest ogromną zaletą, bo wiadomo, najlepiej kopiować mistrzów. Ale kopiowanie u Brubakera oznacza jak zwykle twórcze i autorskie ogrywanie klasycznych schematów, i podawanie ich w zupełnie nowej, arcyciekawej formie. I dlatego też “Reckless” mimo osadzenia na solidnych fundamentach żelaznej klasyki, jest diablo intrygującą i świeżą opowieścią, w której rozsmakują się wszyscy miłośnicy doskonałych kryminałów.

Wisienką na torcie jak zwykle są rysunki Seana Phillipsa, który po mistrzowsku operuje noirowymi trikami, stawia grube krechy, reżyseruje poszczególne sceny i operuje światłem, tworząc zjawiskowe cienie. Dodatkowym atutem jest ciepła, choć wyblakła paleta barw stosowana przez Jacoba Phillipsa, który wzbija się na coraz wyższe pułapy swojego fachu.

“Reckless” to godny następca “Criminala”. Zupełnie inny, ale równie smakowity kąsek, na kontynuację którego czekam z ekscytacją.

Reckless, tom 1

Nasza ocena: - 80%

80%

Scenariusz: Ed Brubaker. Rysunki: Sean Phillips. Tłumaczenie: Maria Lengren. Mucha Comics 2022.

User Rating: Be the first one !

Paweł Deptuch

Redaktor, publicysta, autor kilku opowiadań i scenariuszy komiksowych. W latach 2004-2010 redaktor naczelny portalu Carpe Noctem. Od 2006 r. współpracuje z miesięcznikiem Nowa Fantastyka, a w latach 2018/2019 z polską edycją magazynu Playboy, gdzie pisał o nowych technologiach. Publikował też w zinach (Ziniol, Biceps) i prasie specjalistycznej (Czachopismo, Smash!). Od 2008 r. elektor Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego, a od 2019 r. juror Nagrody Nowej Fantastyki w kategorii Komiks Roku.

Zobacz także

Krasnoludy, tom 5: Tiss z Bractwa Tarczy – sama przeciw wszystkim [recenzja]

Piąty tom serii o Krasnoludach ze Świata Akwilonu to ponownie dramatyczna, chwytająca za serce opowieść. …

Leave a Reply