Gorący temat

Solo. Moje samotne wspinaczki – na ośmiotysięcznikach z Krzysztofem Wielickim [recenzja]

Dokładnie 42 lata temu, Krzysztof Wielicki i Leszek Cichy jako pierwsi na świecie zdobyli Mount Everest zimą. Jest okazja, trzeba świętować – najlepiej nową książką.

„Solo. Moje samotne wspinaczki” Krzysztofa Wielickiego to ostatnia publikacja na górskiej półce wydawnictwa Agora. Nieco chaotyczna, ale wciąż wspaniała i porywająca, nadająca się do podziwiania i przeczytania w jeden dłuższy wieczór. Krzysztofa Wielickiego nie trzeba nikomu przedstawiać. Zasłużony wspinacz, taternik, alpinista i himalaista, który jako piąty na świecie zdobył Koronę Himalajów iKarakorum. A przy tym człowiek szalenie skromny i pogodny.

„Solo. Moje samotne wspinaczki” to zapis wszystkich wejść Wielickiego na ośmiotysięczniki, których dokonał w pojedynkę. Poza opisami tras, przygotowaniami do wypraw, himalaista dzieli się również swoimi przemyśleniami i emocjami, które towarzyszyły mu w czasie wspinaczek. W jego wspomnieniach nie ma żadnych przechwałek czy fałszywej skromności, jest za to mnóstwo pokory, pasji i wielkiego szacunku do gór. Swobodny, gawędziarski styl, opowieści mrożące krew w żyłach, liczne anegdotki i dystans do siebie sprawiły, że publikację przeczytałam jednym tchem, ciesząc oko licznymi fotografiami.

Ilość i jakość opublikowanych zdjęć są ogromną zaletą tej książki. A jest ich w „Solo” naprawdę dużo. Codzienne życie w kolejnych bazach, pomocnicy, którzy z czasem stają się przyjaciółmi, ściany lodowców, kawałki tras czy wioski mijane w drodze do punktu wyjściach – to wszystko cieszy oko, pozwala jeszcze lepiej poczuć klimat wspomnień Krzysztofa Wielickiego i zobaczyć z bliska to, o czym opowiada autor. Sama opowieść jest nieco chaotyczna. Himalaista nie trzyma się ściśle chronologii, konkretne wejścia szatkuje dygresjami i różnymi dodatkowymi historiami, jak choćby dramatyczną akcją ratunkową Tomasza Mackiewicza i Elisabeth Revol na Nanga Parbat. Z tego powodu czytelnicy, którzy nie są obyci w literaturze górskiej mogą być nieco zagubieni. Reszta bez problemu odnajdzie się w historiach snutych przez Wielickiego i będzie się cieszyć lekturą.

Solo. Moje samotne wspinaczki

Nasza ocena: - 80%

80%

Krzysztof Wielicki. Wydawnictwo Agora 2022.

User Rating: Be the first one !

Marta Kowal

Rocznik 87. Mama Ignacego, czytelniczka z bibliofilskimi skłonnościami, hobbicka dusza, zakochana w poezji, muzyce, psach i ptakach. Nie znosi gadać o sobie, dlatego pisze o książkach na dwóch blogach: Zaczytana mama i Exlibris Marty.

Zobacz także

Modlitwa niewiernej – thriller w starym dobrym stylu [recenzja]

Z perypetiami pary śledczych, Francisco Juanezem i Manuelą Pelari, mieliśmy okazję zapoznać się od końca. …

Leave a Reply