Hrabstwo Harrow, tom 8: Powrót – godne zwieńczenie świetnej historii [recenzja]

Hester Beck powraca. Powraca do Harrow, gdzie wiele lat temu została zamordowana. Konfrontacja jest nieunikniona, jednak Emma nie jest już tą samą, niewinną, zagubioną dziewczynką, co na początku opowieści. Kto wyjdzie ze starcia zwycięsko? I czy samo Harrow to przetrwa?

Finał bardzo dobrej horrorowej serii duetu Cullen Bunn i Tyler Crook nie przynosi zawodu, a wręcz zaskakuje rozmachem kreacji w warstwie fabularnej. Dotychczas scenarzysta kreował raczej kameralną, stonowaną historię, by w ostatnim tomie rozpętać prawdziwą burzę między dwiema potężnymi siłami. Z jednej strony staje do pojedynku pradawne zło, uosobione przez żądną zemsty czarownicę Hester Beck, a po drugiej pozornie tylko skromna dziewczynka – Emma. Bowiem główna bohaterka „Hrabstwa Harrow” w trakcie zmagań z kolejnymi antagonistami (jak jej bliźniaczka Kammi) utraciła prawie całą swoją niewinność i skromność. Jednak ta przemiana jest konieczna, bowiem przeciwnik, z którym Emmie przyjdzie się zmierzyć przekracza potęgą wszystko, z czym dziewczynka dotychczas się zetknęła. Nie będę wdawał się szczegóły fabularne, by nie zdradzić nazbyt wiele – a tym samym odebrać przyjemność z lektury. Wystarczy, iż zaznaczę, że finalny tom zdecydowanie dotrzymuje kroku poprzednim, a całość serii zyskuje godne zwieńczenie. Historia opowiadana przez Bunna znajduje rozstrzygnięcie wszystkich ważnych wątków, nie brakuje tu gwałtownych zdarzeń, często makabrycznych scen i pokazów bezwzględności. I to po obydwu stronach.

Jednak nadal – mimo zmian charakteru bohaterki, co znacząco wpływa na kreację fabuły i ciężar przedstawianych zdarzeń – opowieść pozostaje może i mroczną, ale baśnią, gdzie znaczenie mają takie cechy, jak przyjaźń i poświęcenie.

„Hrabstwo Harrow”, pomimo dość nierównego, na przestrzeni poszczególnych tomów, poziomu, całościowo zdecydowanie broni się jako naprawdę ciekawa, oryginalna opowieść z gatunku grozy. Utrzymana w konwencji mrocznej i krwawej baśni wykorzystuje wszystkie gatunkowe aspekty, jednocześnie szukając (skutecznie) swojej, autonomicznej formy wyrazu.

To dojrzała i przemyślana historia, w której może poboczne wątki ucinane były czasem nazbyt szybko, jednak finalnie satysfakcjonuje nie tylko jako pojedynczy tom – „Powrót”, ale też jako seria całościowo.

Cały cykl nie byłby tak dobry, gdyby nie znakomite opracowanie graficzne, za które odpowiada Tyler Crook. W ostatnim, ósmym tomie – najbardziej epickim także pod względem graficznym Crook ponownie pokazuje skalę swojego talentu. Jego rysunki są specyficzne, utrzymane w stonowanej, mrocznej kolorystyce, ale nie brak tu też pełno stronicowych panoram, które znakomicie uzupełniają epicki finał historii rozpisany przez Bunna.

Obydwaj twórcy dobrze się rozumieją i uzupełniają także na planszach ostatniego tomu „Hrabstwa Harrow”, jak robili to wcześniej. Ich współpraca owocuje naprawdę wysokojakościowym efektem, który satysfakcjonuje i godnie dopełnia całości serii. Komiksowa groza niby nie może narzekać na niedosyt, bowiem publikuje się w naszym kraju coraz więcej ciekawych tytułów z gatunku, jednak „Hrabstwo Harrow” z pewnością trafia do czołówki listy najlepszych komiksów grozy ostatnich lat.

Finał nie pozostawia fabularnego niedosytu, jednak trochę żal, że to już koniec. I choć historia dobiegła kresu to mam nadzieję, że autorzy powrócą do wykreowanego przez siebie świata mrocznych baśni w kolejnych historiach. Wizja Bunna i Crooka ma wielki potencjał na rozwój i choć opowieść o zmaganiach Emmy z czarownicą Hesther Beck osiągnęła godny finał i temat został wyczerpany, to jednak świat tajemniczych stworzeń rodem z mrocznych baśni i wierzeń jest na tyle bogaty i intrygujący, że z pewnością znajdą się nowe historie, które można opowiedzieć.

Hrabstwo Harrow, tom 8: Powrót

Nasza ocena: - 90%

90%

Scenariusz Cullen Bunn. Rysunki Tyler Crook. Mucha Comics 2020

User Rating: Be the first one !

Mariusz Wojteczek

Avatar
Rrocznik '82. Obecnie Krakus, trochę z przypadku, trochę z zasiedzenia. Redaktor portali o popkulturze, recenzent, publicysta. Współtwórca i redaktor portalu BadLoopus – W pętli popkultury. Pisze opowiadania, które dotychczas publikował m.in. w Grabarzu Polskim, Okolicy Strachu, Bramie, Histerii oraz w antologiach, jak „Słowiańskie koszmary”, „Licho nie śpi”, „City 4” i „Sny Umarłych. Polski rocznik weird fiction 2019”. Laureat czwartego miejsca w konkursie „X” na dziesięciolecie magazynu Creatio Fantastica. W 2018 wydał autorski zbiór opowiadań „Ballady morderców”. Miłośnik popkultury i dobrej muzyki, nałogowy zbieracz książek, komiksów i płyt. Zakochany bez pamięci w swojej żonie i popkulturze – w takiej właśnie kolejności.

Zobacz także

Batman: Ostatni Rycerz na Ziemi – alegoria, z której niewiele wynika [recenzja]

Z okładkowego opisu historia, która miała być ukoronowaniem współpracy nad postacią Batmana Scotta Snydera i …

Leave a Reply