Gorący temat

Najlepsze polskie seriale fantastyczne dla dzieci i młodzieży

 

Dziś ze świecą szukać w polskiej telewizji dobrego gatunkowego serialu dla dzieci i młodzieży, a czasy kiedy telewizja publiczna spełniała misję prezentując młodym widzom produkcje wartościowe, a przy tym atrakcyjne i wciągające, dawno minęły. Przypominamy więc kilka rodzimych tytułów mocno osadzonych w fantastyce, które przez lata wychowywały pokolenia dzieciaków, a przy tym były przednią rozrywką również dla dorosłych.

Siedem życzeń (1984)

Najpopularniejszy serial młodzieżowy lat 80., do którego muzykę napisała kapela Wanda i Banda. Przesympatyczna (a to za sprawą głównego bohatera Darka, w tej roli Daniel Kozakiewicz), siedmioodcinkowa produkcja Janusza Dymka opowiada o chłopcu, który ratuje z opresji czarnego kota, Rademenesa. Ten okazuje się być zaklętym w czasach egipskich człowiekiem, który w ramach wdzięczności postanawia spełnić siedem tytułowych życzeń Darka. Serial ma przemyślaną i zamkniętą konstrukcję, jest pełen humoru, a do tego (mniej lub bardziej świadomie) odnosi się do takich hitów literackich jak “Zwariowany piątek” czy “Charlie i fabryka czekolady”. No i te kilka scen wyjętych wprost z “Faraona” Jerzego Kawalerowicza wciąż może się podobać.

Pierścień i róża (1987)

Pięcioodcinkowy “Pierścień i róża” to takie polskie “Glee”, tyle że w fantastyczno-baśniowej oprawie. Rockowe i sentymentalne kawałki muzyczne umilają miłosno-polityczne intrygi i omyłki, które wynikają z magicznych właściwości tytułowych przedmiotów. Serial Jerzego Gruzy już się trochę zestarzał, ale niektóre sceny wciąż zapadają w pamięć, zwłaszcza te z młodziutką i wiecznie uśmiechniętą od ucha do ucha Katarzyną Figurą. No i wciąż jest to żelazna klasyka polskiej fantastyki filmowej.

Przyjaciele wesołego diabła (1988)

Pięcioodcinkowy mini-serial będący w zasadzie rozszerzoną wersja filmu “Bliskie spotkania z wesołym diabłem”, który to z kolei był kontynuacją “Przyjaciela wesołego diabła” – adaptacji noweli Kornela Makuszyńskiego. Przykuty do wózka Bi zapoznaje się z kudłatym diabłem Piszczałką, który dokucza turystom w okolicznych górach. Dzięki niemu przeżyje fantastyczną przygodę. Obraz Jerzego Łukaszewicza to sprawnie zrealizowana opowieść o sile przyjaźni i poświęceniu, do tego miejscami zabawna i niezwykle sympatyczna.

Tajna Misja (1992)

“Tajna misja” (Mission Top Secret) to sensacyjno-przygodowa produkcja powstająca przy ścisłej współpracy z Australijczykami i kręcona w wielu krajach na całym świecie. Opowiada o rodzeństwie, Albercie i Victorii, którzy zakładają międzynarodową Sieć Centauri, zrzeszającą uzdolnione dzieciaki z całego globu. Ich zadaniem jest powstrzymanie działań przestępcy-bogacza Neville’a Savage’a. Dwudziestoczteroodcinkowa seria (powstał też drugi sezon “Tajnej Misji”, ale bez udziału Polaków) jest nieco naiwna, ale nie brak jej bondowskiego rozmachu i naukowego zacięcia, które przyciągają przed ekran niczym magnes.

Mama – nic (1992)

Czteroodcinkowy mini-serial o pewnej mamie (Danuta Stenka), która za namową czwórki sowich dzieci bierze udział w konkursie fotograficznym i wygrywa. Gdy plakat z jej wizerunkiem zawisa na mieście, ona sama znika. Serial skupia się na całkiem zabawnych próbach przywrócenia mamie widzialności – tylko jej dzieci są w stanie ją zobaczyć, podczas gdy pozostali, zupełnie nie. Całość będąca telewizyjnym debiutem Andrzeja Maleszki, choć krótka, jest sprawnie zrealizowana i emanuje niezwykłą atmosferą

WOW (1993)

Trzynastoodcinkowy serial Jerzego Łukaszewicza to polska odpowiedź na “TRON” Stevena Lisbergera, ale z odwróconym motywem. Tutaj to komputerowy wytwór – inteligentny i sympatyczny wirus – przedostaje się w fizycznej formie do rzeczywistości. Morgan, właściciel firmy tworzącej gry komputerowe rozpoczyna polowanie, a w ukryciu niezwykłego zjawiska pomaga młody chłopak, Jim (Mateusz Damięcki). Dziś seria może śmieszyć ze względu na naiwne podejście do technologii, ale jako przygodówka z elementami komediowymi i mroczną atmosferą broni się całkiem nieźle. No i ta czołówka jak z “Miasteczka Twin Peaks”…

Bank nie z tej ziemi (1994)

Komediowo-fantastyczny serial dla nieco starszych widzów, autorstwa Cezarego Harasimowicza i Waldemara Dzikiego, opowiada o założonym przez pragnącego odkupienia ducha Banku Wszelkiej Pomocy, który ma służyć dobrym ludziom będącym w potrzebie. Jest to klasyczna opowieść o walce dobra ze złem (w tym wypadku sił anielskich i piekielnych), operująca ujmującym humorem i czasami umiejętnie nawiązująca do rodzimej popkultury. Łącznie powstało trzynaście odcinków, a główne role grali m.in. Małgorzata Foremniak i Barbara Krafftówna.

Maszyna zmian (1995)

Kolejny udany serial Andrzeja Maleszki. “Maszyna zmian” to dwunastoodcinkowa opowieść o grupie dzieci i ich wychowawcy, którzy w starym fortepianie odnajdują przejście do ukrytej w podziemiach tytułowej aparatury. Dzięki jej właściwościom wszystko co się w niej znajdzie ulega nieprzewidywalnej przemianie, która trwa tylko do godziny 21:00 danego dnia. Atutem tej familijnej produkcji była niezwykła atmosfera tajemniczości i niepokoju oraz świetna gra młodych aktorów.

Dwa światy (1995) / W krainie Władcy Smoków (1997)

“Dwa światy” (“Spellbinder”) to drugi bardzo dobry serial tworzony w koprodukcji z Australijczykami. Opowiada o chłopaku, Paulu, który podczas wycieczki szkolnej przez przypadek trafia do równoległego świata przypominającego średniowiecze. Tam popada w konflikt z magami dysponującymi energetycznymi kombinezonami (wzorowanymi na zbroi polskiej husarii), którzy boją się jego wiedzy mogącej zachwiać równowagą ich świata. Serial okazał się świetnie zrealizowanym widowiskiem fantasy pełnym intryg, interesujących pomysłów i postaci oraz wciągającej akcji. Doczekał się też sequela pt. “W krainie Władcy Smoków”, ale już z inną obsadą i Chinami jako trzecim krajem producenckim.

Tajemnica Sagali (1996)

Jeden z najbardziej oryginalnych i zapadających w pamięć seriali, a przy tym kolejne dzieło Jerzego Łukaszewicza, tym razem wyprodukowane wspólnie z telewizją Niemiecką. Opowiada on o dwóch braciach, w ręce których wpada okruch kosmicznego kamienia, Sagali, który wieki temu, gdy Ziemia była jeszcze rajem, wykorzystywany był przez ludzkość w imię dobra. Chłopcy, uciekając przed chcącym posiąść moc kamienia zbirem, przenoszą się w czasie i przestrzeni w poszukiwaniu kolejnych jego odłamków, pomaga im w tym strażnik, Jarpen. Serial i dziś ogląda się z niemałą uwagą, akcja jest zwarta, a fabuła przemyślana, nawet efekty specjalne wciąż wyglądają dobrze. W 1997 r. “Tajemnica Sagali” zdobyła grand prix w konkursie krajowym festiwalu “Ale Kino!” za muzykę i zdjęcia oraz wyróżnienie dla Grzegorza Rudy za główną rolę dziecięcą. Łącznie powstało czternaście odcinków.

Gwiezdny Pirat (1998)

Tuż po sukcesie “Sagali” Jerzy Łukaszewicz stworzył kolejny udany serial, ale już w znacznie lżejszej konwencji. Więcej w nim humoru, gagów i przyjaznej atmosfery, a całość nakręcona jest w spokojniejszej tonacji. Fabularnie seria bardzo przypomina “The Goonies” Richarda Donnera: grupka dzieciaków, zainspirowana wydarzeniami opisanymi w książce “Żywodąb” rusza tropem skarbu tytułowego pirata, ukrytego w podziemiach pewnego domu. Jest tu wielka przygoda w fantastycznych dekoracjach, interesująca tajemnica, zabawni złoczyńcy i przekonujący młodzi aktorzy. W sumie powstało siedem odcinków. ‘

Słoneczna Włócznia (2001)

Wyprodukowana wspólnie z Niemcami, trzynastoodcinkowa “Słoneczna włócznia”  to jak na razie ostatni serial dla młodzieży autorstwa Łukaszewicza. Serial jest sprawnie zrealizowaną mieszanką science fiction, komedii i przygody, gdzie ważną rolę odgrywa nauka. Całość powstała w iście amerykańskim stylu, kusi zdjęciami, ciekawym zawiązaniem fabularnym, wciąż nieźle wyglądającymi efektami specjalnymi, a z każdym odcinkiem wciąga coraz bardziej. Sporo tu pozytywnych emocji, dreszczyku ekscytacji i nastrojowej muzyki.

Magiczne drzewo (2004)

Zrealizowany z epickim rozmachem, dziesięcioodcinkowy serial Andrzeja Maleszki, który okazał się wielkim międzynarodowym sukcesem, zdobywając dziesiątki nagród. “Magiczne drzewo” jest tak rzadko spotykaną u nas antologią, w której każdy odcinek stanowi samodzielną, zamkniętą całość. Ich bohaterami są dzieci, w ręce których trafiają drewniane przedmioty wykonane z tytułowego magicznego drzewa, a które dają ich posiadaczom wiele niecodziennych możliwości. Baśniowa aura łączy się tutaj z elementami komediowymi, zgrabnie wplecionymi walorami edukacyjnymi i świetnie zrealizowanymi efektami specjalnymi.

© TVP

Paweł Deptuch

Redaktor, publicysta, autor kilku opowiadań i scenariuszy komiksowych. W latach 2004-2010 redaktor naczelny portalu Carpe Noctem. Od 2006 r. współpracuje z miesięcznikiem Nowa Fantastyka, a w latach 2018/2019 z polską edycją magazynu Playboy, gdzie pisał o nowych technologiach. Publikował też w zinach (Ziniol, Biceps) i prasie specjalistycznej (Czachopismo, Smash!). Od 2008 r. elektor Nagrody Literackiej im. Jerzego Żuławskiego, a od 2019 r. juror Nagrody Nowej Fantastyki w kategorii Komiks Roku. Tata dwóch przepełnionych energią chłopaków.

Zobacz także

Na majówkę! 10 filmów o wypadzie za miasto [ranking]

Długi weekend, czyli kilka dni wolnego, które najlepiej poświęcić na wyprawę za miasto. Wreszcie na dłuższą chwilę można oderwać się od rutyny dnia powszedniego, uciec od pracy, od obowiązków, od nudy. Choć większość z poniższych przykładów pokazuje, że może lepiej było zostać w domu.

Leave a Reply