Gorący temat

Powrót do Edenu – naznaczeni historią i tradycją [recenzja]

Do niedawna, tytuł “Powrót do Edenu” kojarzył się głównie z kultowym, acz nieco głupawym serialem nadawanym w telewizji w latach PRL-u. Obecnie, szczególnie dla polskich komiksowych czytelników, “Powrót do Edenu” to już zupełnie inna bajka, czyli doskonały komiks coraz bardziej popularnego i docenianego w naszym kraju hiszpańskiego twórcy, Paco Roki. 

W zeszłym roku obyczajowy “Dom” znalazł się na szczycie bądź w czołówce wielu plebiscytów na najlepszy komiks roku. W międzyczasie pojawiły się jeszcze historyczne “Koleje losu”, które potwierdziły graficzny i narracyjny talent autora, tak samo jak jeden z epizodów w Antologii “Batman. Świat”, zdecydowanie wyróżniający się na tle innych opowieści o Mrocznym Rycerzu. Paco Roca po prostu umie w komiksowe klocki i jeszcze robi to z niesamowitą, narracyjną lekkością, tworząc chwytające za serce fabuły. Tak jak zrobił to  w przypadku “Powrotu do Edenu”.

Fabuła nowego komiksu hiszpańskiego autora kręci się wokół pamiątkowego zdjęcia, na którym widać postacie z okładkowej grafiki. Już sama okładka jest przykładem narracyjnego talentu Roki, bo widzimy w niej tę scenę z innej perspektywy, skierowaną do nas, do odbiorcy, z fotografem widocznym na drugim planie i z czwórką pozujących osób patrzących w stronę czytelnika, jakby zapraszali nas do swojej opowieści albo nawet oczekiwali dialogu. Ten dialog podczas lektury “Powrotu do Edenu” tworzy się między czytelnikiem, a komiksowym dziełem samoistnie, bo przecież patrzymy na scenę z okładkowej grafiki najprawdopodobniej oczami piątej osoby ze zdjęcia znajdującego się na tylnej stronie okładki, oczami młodziutkiej Antonii. Mimo że Roca obierając za pierwszoplanową postać Antonię opowiada o czasach już odległych, dziejących się w trakcie i tuż po drugiej wojnie światowej z migawkami z dużo późniejszej przyszłości bohaterki, to przecież współdzielimy z nią podobne doświadczenia dotyczące szarego, codziennego życia. Choć z lektury jasno wynika, że tamto życie było jednak i bardziej ciężkie, i bardziej szare. 

Hiszpania z czasów po drugiej wojnie światowej to kraj pod rządami generała Franco, kraj wciąż podzielony ideologicznie, kraj pełen biedy i niedostatku. Okładkowa grafika wydaje się mówić coś wręcz przeciwnego, ale to dlatego, że spotykamy na niej członków rodziny w nielicznych chwilach szczęścia i autentycznej wspólnoty. Poza zdjęciem nie było już tak różowo, szczególnie dla kobiet i o tym, bez zbędnego epatowania mocnymi scenami, a jednak w przejmujący sposób opowiada w komiksie Paco Roca. Pamiętajmy jednak, że autorowi udało się zaznaczyć również bolesne, męskie doświadczenia z wojennych czasów u dwóch członków rodziny, Paco i Vicente. Jak możemy zobaczyć na genialnym, metaforycznym rysunku, bolesne wspomnienia zamknęli oni w sobie na cztery spusty i z nikim nie zamierzali się nimi dzielić.

Antonia, jedno z kilkorga dzieci Vicente i Carmen  jest tutaj centralną postacią. I nawet jeśli wyraźnie daje nam znać, że jej dzieciństwo i młodość były ciężkie, to jednocześnie miały w sobie momenty magiczne, które pozwalały uciec od szarej codzienności. Właśnie umiejętność łączenia zwykłej, obyczajowej opowieści z graficzną metaforą, płynne przechodzenie z jednego stanu w drugi jest największym atutem “Powrotu do Edenu”. Sposób w jaki Paco Roca puentuje poszczególne wydarzenia tudzież wyobrażenia swoich bohaterów, ociera się o artystyczny geniusz i wzbudza w czytelniku poczucie estetycznego zachwytu. To komiks narracyjnie lekki opowiadający jednak o trudnych sprawach, o traumach, o wpływie historii i patriarchalnej tradycji na jednostki, częściej budujących między sobą mury, niż mosty i fakt że każdy z nas może w jakimś stopniu odnaleźć się w doświadczeniacch opisywanej przez Paco Rocę rodziny, świadczy o wielkości jego komiksu. Wspaniała, poruszająca lektura i zarazem kolejny, znakomity komiks w ofercie Kultury Gniewu na ten rok po “Załodze Promienia” i “Zasadzie Trójek”. Czyżby tegoroczne komiksowe podium miałby zająć w całości jeden wydawca?

Powrót do Edenu

Nasza ocena: - 90%

90%

Scenariusz i rysunki: Paco Roca. Tłumaczenie: Tomasz Pindel. Kultura Gniewu 2022

User Rating: Be the first one !

Tomasz Miecznikowski

Filmoznawca z wykształcenia. Nałogowy pochłaniacz seriali. Kocha twórczość Stephena Kinga i wielbi geniusz Alana Moore'a. Pisał artykuły do "Nowej Fantastyki" i Instytutu Książki, jego teksty i recenzje ukazują się na portalach fantastyka.pl i naekranie.pl. Wyróżniony przez użytkowników fantastyka.pl za najlepszy tekst publicystyczny 2013 roku.

Zobacz także

Kobiety dzikiego zachodu – trudy życia w pionierskich czasach [recenzja]

“Kobiety dzikiego zachodu” to już trzeci album z westernowej serii włoskiego mistrza komiksu realistycznego, Paolo …

Leave a Reply