Gorący temat

Reszta świata tom 4: Piekło – nadzieja umiera ostatnia [recenzja]

Ponoć “Piekło” to ostatni tom serii Jeana-Christophe Chauzy’ego. Jeśli tak, to obraz świata i ludzkości po katastrofie, który zaprezentował nam francuski autor w żadnym stopniu nie napawa optymizmem.

W czwartym tomie “Reszty świata” ostatecznie wyjaśniła się jedna rzecz. To nie był postapokaliptyczny komiks, w którym na koniec przybyłby jakiś zbawca na białym koniu i wyciągnął świat z kryzysu. Nie, to komiks o kryzysie wszelkich wartości oraz o konsekwencjach, które dotykają ludzkość w czasie globalnej katastrofy. Tę globalną katastrofę obserwujemy jednak w wymiarze dosyć lokalnym, bo na obszarze Francji, w trzecim i czwartym tomie także na styku granicy z Hiszpanią. O ile pierwsze dwa tomy skupiały się na podróży Marii z synami, to już po rozdzieleniu rodziny, a także w  dodatkowym wątku poświęconemu ojcu chłopców narracja toczy się z różnych perspektyw, a do głosu dochodzą również przedstawiciele kilku grup rozprzestrzenionych na południowym obszarze Francji.

Jak pamiętamy, poprzedni tom zakończył się cliffhangerem po którym okazało się, że Marie, matka Hugona i Julesa żyje i jest trzymana w niewoli przez przywódcę jednej z takich grup. To zbieranina wyjątkowo odrażających typów, którzy biorą od życia to co chcą, na ile obecne ograniczone możliwości im pozwolą. Inna grupa to religijni fanatycy, której trzon stanowią tak naprawdę zagubione w tym strasznym świecie dzieciaki, a kolejna – na którą w pewnym momencie trafia ojciec, to mieszkańcy jednego z przybrzeżnych cmentarzysk, każdego dnia wyczekujący na spadające z nieba dary przekazywane w formie humanitarnej pomocy. A zatem tytułowa reszta świata jakoś funkcjonuje, gdzieś dalej ludzie być może żyją normalnie, natomiast  południowa Francja to teraz ziemia niczyja, na którą chrapkę mają Arabowie z Maroka, którzy opanowali Hiszpanię. Można powiedzieć, że świat stanął na głowie. Na dodatek w fabule pojawia się jeszcze  jeden element, charakterystyczny dla gatunku postapo, czyli epidemia.

Właśnie to, jak potraktował Chauzy epidemię świadczy o jego ambicjach opowiedzenia czegoś nowego w postapokaliptycznym sztafażu. Epidemia staje się tu nagle jednym z bohaterów i do tego stopnia, że twórca oddaje jej głos. To zabieg niespotykany, dosyć ryzykowny, ale znakomicie wpisujący się  w nastrój beznadziei wyciekający z apokaliptycznych plansz “Reszty świata”. To również oznacza, że nic tutaj nie potoczy się zgodnie z oczekiwaniami czytelnika i nawet momenty, na które czekaliśmy i nawet się ich doczekaliśmy, nie mają takiego smaku wobec tego, co działo się wcześniej i dzieje się wciąż. 

“Piekło” to dobry tytuł na zobrazowanie tego, co chciał osiągnąć Chauzy kreując swoją wizję apokalipsy, ale poszczególne fabularne akcenty wybrzmiewają tu inaczej, niż choćby w obrazie apokalipsy znanej z “The Walking Dead” – choćby wątek ojca chłopca jest poprowadzony w zupełnie nieoczekiwanym kierunku. I choć zarówno nam i bohaterom  opłacało się mieć cały czas nadzieję, to Chauzy zostawia nas z pytaniem – co dalej, skoro świat wciąż stoi na głowie? Dlatego trochę uwiera fakt, że to ponoć ostatni tom, bo na ostatni jakoś nie wygląda. A jeżeli tak, to muszę przyznać, że to odważny ruch, który w efekcie skłania czytelnika do intensywniejszego rozmyślania nad wizją, której doświadczył podczas lektury czwartego tomu “Reszty świata”. Taki  finał zostawia nas w poczuciu niespełnienia, ale widać tak musiało być, aby tym bardziej skłonić na do bacznego przyglądania się naszej rzeczywistości i spoglądania z niepokojem w niepewną przyszłość. Udana seria, która w jej początkach wyglądała na zwykłą, survivalową opowieść apokaliptyczną, by na koniec stać się bardzo wymowną alegorią.

Reszta świata, tom 4: Piekło

Nasza ocena: - 75%

75%

Scenariusz i rysunki: Jean-Christophe Chauzy. Non Stop Comics 2021.

User Rating: Be the first one !

Tomasz Miecznikowski

Filmoznawca z wykształcenia. Nałogowy pochłaniacz seriali. Kocha twórczość Stephena Kinga i wielbi geniusz Alana Moore'a. Pisał artykuły do "Nowej Fantastyki" i Instytutu Książki, jego teksty i recenzje ukazują się na portalach fantastyka.pl i naekranie.pl. Wyróżniony przez użytkowników fantastyka.pl za najlepszy tekst publicystyczny 2013 roku.

Zobacz także

Mies. Skomplikowane życie architekta minimalisty – barwna biografia [recenzja]

Centrum Architektury komiksy wydaje sporadycznie, ale każdy z nich jest jak woda drążąca skałę, bowiem …

Leave a Reply