Gorący temat

Diabeł w Ohio – w Ameryce to normalka [recenzja]

We wrześniu 2022 “Diabeł w Ohio” jest jednym z najchętniej oglądanych seriali na Netfliksie. Niestety więcej obiecuje, niż w rzeczywistości daje swoim widzom.

Podchodząc do seansu “Diabła w Ohio” nie do końca wiadomo, czego można się spodziewać. Fabuła jednak wydaje się na tyle atrakcyjna, że już wielu widzów dało szansę tej produkcji. Oto młoda dziewczyna ucieka z sekty tuż przed krwawym rytuałem i znajduje schronienie w nowoczesnej, amerykańskiej rodzinie. Temat przeróżnych sekt był wałkowany w filmach i serialach dużo razy. Jednak sam fakt, że uciekinierka wychowywała się w zgromadzeniu czczącym Lucyfera i podczas pierwszego posiłku z nowymi opiekunami zanosi modlitwę do Gwiazdy Zarannej jest co by nie mówić, elektryzujący i po prostu chcemy, a nawet musimy sprawdzić, co z tego wyniknie.

Bardziej niż o diabolicznej sekcie i jej staraniach odzyskania dziewczyny  dostajemy serial o adaptowaniu się Mae Dodd do całkowicie nowej rzeczywistości. Matką rodziny i drugą najważniejsza w serialu postacią jest szpitalna psycholożka Suzanne (Emily Deschanel). Jej mąż to budowlaniec, dwie starsze córki chodzą do liceum, jedna młodsza i adoptowana to urocza dziewczynka, której w głowie tylko musicale. Do ich domu trafia dziewczyna wychowywana dotąd w izolacji, niczym u amiszów, wprowadzając w życie element dezorganizacji. Suzanne bardzo zależy na tym, żeby Mae czuła się u nich bezpiecznie, bo sama ma skrywane, traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa. Z drugiej strony Mae jest w stanie zrobić wszystko, by nowa rodzina ją zaakceptowała. Nawet jeśli będzie musiała przekroczyć dopuszczalne społecznie i moralnie granice.

O tym jaki to jest serial, jaką ma jakość, przesądza przede wszystkim filmowa realizacja. Jeszcze do drugiego odcinka jesteśmy na tyle zaintrygowani, że śledzimy z ciekawością losy Mae i jej nowej rodziny, ale ten spójny obraz zaczyna się z czasem rozpadać. Już w pierwszym odcinku w scenach z liceum można było dostrzec dziwną manierę, jakbyśmy nagle oglądali inną produkcję, powiedzmy w stylu “Beverly Hills 90210”. Potem robi się jeszcze dziwniej, kiedy dostajemy retrospekcje Suzanne i Mae, śledztwo detektywa w sprawie sekty i kolejne sceny z młodzieżą. Jakby twórcy nie potrafili zdecydować się na jednolitą konwencję, tylko za wszelką ceną starali się zadowolić widza z różnych przedziałów wiekowych, o różnych filmowych upodobaniach. Co niebezpiecznie zbliża “Diabła z Ohio” do granicy parodii. A kiedy już na scenę z pełną mocą wkracza sekta razem z jej przywódca (pamiętny z “Battlestar Galactica” Tahmoh Penikett), granica ta nawet zostaje przekroczona. 

Co ciekawe, mimo tych ewidentnych braków, siła “Diabła w Ohio” tkwi w jego niejednoznaczności. Tabloidowe zacięcie w fabule miesza się tu z próbą studium dziewczyny przystosowującej się do nowych warunków. Madeleine Arthur w roli Mae jest największym atutem serialu, bo w udany sposób pokazała sytuację swojej bohaterki na rozdrożu. Aby przetrwać, aby móc się zaadaptować musi stosować manipulacyjne techniki. Dla jednych będzie to dowód na to, że jest po prostu złą postacią, dla innych dowodem na jej determinację, by wreszcie czuć się bezpieczną. I gdyby nie kolejne, serialowe głupotki w fabule, mielibyśmy do czynienia z naprawdę niezłą produkcją. 

Chociaż może na “Diabła w Ohio” trzeba spojrzeć inaczej. Wspomniana wyżej scena modlitwy do Lucyfera przy stole z posiłkiem, przy obecności całej rodziny przechodzi w zasadzie bez echa, zaznaczona tylko lekko zdziwionymi spojrzeniami. A Ameryce wielu wyznać, wielu sekt, w Ameryce gdzie wszystko jest możliwe, coś co u nas byłoby nie do przyjęcia, tam najwyraźniej jest uznawane za normalne.  Potem już wszystko w tym serialu jest tak normalne, tak schematyczne, że momentami może wydawać nam się głupie. A być może jest po prostu prawdziwe – szczególnie że ta historia ponoć naprawde się wydarzyła, a serial powtał na podstawie książki Darii Polatin. Być może w “Diable w Ohio” dostajemy całkiem przypadkiem kwintesencję dzisiejszej Ameryki albo inaczej, kwintesencję naszego postrzegania Ameryki. Odpowiedź na pytanie, czy jest między tymi opcjami różnica powinna być kluczowa dla odbioru serialu.

Diabeł w Ohio

Nasza ocena: - 50%

50%

Twórcy: Daria Polatin. Występują: Emily Deschanel, Madeleine Arthur. Netflix 2022

User Rating: 2,5 ( 2 votes)

Tomasz Miecznikowski

Filmoznawca z wykształcenia. Nałogowy pochłaniacz seriali. Kocha twórczość Stephena Kinga i wielbi geniusz Alana Moore'a. Pisał artykuły do "Nowej Fantastyki" i Instytutu Książki, jego teksty i recenzje ukazują się na portalach fantastyka.pl i naekranie.pl. Wyróżniony przez użytkowników fantastyka.pl za najlepszy tekst publicystyczny 2013 roku.

Zobacz także

Cobra Kai, sezon 5 – to mógł być świetny finał serialu [recenzja]

Te kilka lat temu chyba nikt by się nie spodziewał, że serialowy sequel serii “Karate …

Leave a Reply