Przy nowym albumie o Jessice Jones mamy wreszcie okazję sprawdzić jak wypadają jej przygody, kiedy nie tworzy ich Brian Michael Bendis. O tym, że mamy z nieco inną odsłoną “Jessici Jones” podpowiada nam już sama okładka, różniąca się od tych zazwyczaj przygotowywanych przez Michaela Gaydosa. Inna kolorystyka, inna niż u tego rysownika fizys bohaterki, inaczej rozplanowana graficzna kompozycja i jej …
Czytaj dalejTimeLine Layout
czerwiec, 2020
-
23 czerwca
Kurczaczek i salamandra – gratka dla fanów Thornverse [recenzja]
Proza Anety Jadowskiej to w dużej mierze literatura dla nastolatków. Nieco infantylna, ale jednocześnie bardzo w swoim obranym stylu konsekwentna. Przepełniona magią i solidną dawką ironii jest idealna dla tych, którzy wyrośli z „Harry’ego Pottera”, a jeszcze dla nich za wcześnie, by sięgnąć po fantastykę „dla dorosłych”. I nie, nie jest to przytyk, a jedynie spostrzeżenie. Jadowska odnalazła swoją niszę …
Czytaj dalej -
23 czerwca
Najciekawsze zapowiedzi tygodnia: 24-30 czerwca 2020
Środy to dzień, w którym “odpoczywają” biblioteki, ale wydawcy i dystrybutorzy działają pełna parą rozpoczynając cotygodniowy festiwal premier. Nadchodzący tydzień będzie ulgą dla portfela, choć piętnaście wybranych przez nas tytułów, to nie w kij dmuchał. SCIENCE FICTION Opis wydawcy: Wszystko dobre, co się dobrze kończy. Tylko czy aby na pewno się skończyło? Saszka zwany Chudym jest teraz Poważnym Panem Przedsiębiorcą, …
Czytaj dalej -
23 czerwca
Darth Vader i syn / Vader i córeczka – ojcowskie porady od lorda Sithów [recenzja]
Uwaga wszyscy ojcowie. Wreszcie pojawiła się doskonała popkulturalna instrukcja obsługi waszych dzieci.
Czytaj dalej -
22 czerwca
Głębia Strachu – kiedy spoglądasz w otchłań, ona również patrzy na ciebie [recenzja]
Jakoś tak się składa, że styczeń jest miesiącem, w którym Hollywood zwykle postanawia objawić światu sporą część tych produkcji, z jakimi nie wiąże specjalnych oczekiwań. W taki oto sposób, po trzech latach spędzonych w szufladzie, na początku obecnego roku do kin wreszcie trafił film Williama Eubanka… … i jak się szybko okazuje, nie zamierza marnować ani sekundy. Tym samym Głębia …
Czytaj dalej -
22 czerwca
Opowieści makabryczne – klasyczna pulpa od Stephena Kinga [recenzja]
Komiksowe magazyny grozy wydawane w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych ubiegłego wieku emanowały bardzo specyficznym rodzajem dreszczyku.
Czytaj dalej -
22 czerwca
Deadly Class, tom 4: Umrzyj za mnie – kill’em all! [recenzja]
Wydawałoby się, że morderczo-młodzieńcze tempo, które swojej historii nadał Rick Remender powinno w końcu zwolnić, bo dalej już tak nie można. Czwarty tom “Deadly Class” udowadnia, że jest wprost przeciwnie. Pytanie, czy takie tempo sprzyja rozwijaniu fabuły? Po rozpoczęciu lektury “Umrzyj za mnie” przez dość długi czas wydaje nam się, że pomimo oglądanych, szaleńczych wydarzeń, seria Ricka Remendera złapała fabularną …
Czytaj dalej -
22 czerwca
Zemsta Hrabiego Skarbka – arcydzieło komiksu w nowym wydaniu [recenzja]
„Zemsta Hrabiego Skarbka” to jedno z największych dzieł w dorobku Grzegorza Rosińskiego, dodatkowo narysowane do znakomitego scenariusza Yvesa Sente. Ten album – wzbogacony zresztą o erotyczne szkice Rosińskiego – to jedna z najważniejszych tegorocznych publikacji Egmontu ( mimo iż formalnie jest wznowieniem) i dorównywać mu może jedynie cudowna „Indyjska włóczęga” Aryolesa i Guarnido, również opublikowana w tym wydawnictwie. Jeśli znacie …
Czytaj dalej -
20 czerwca
Creepshow – sentymentalna wyprawa w złoty czas horroru [recenzja]
O ile lata 80’ określa się dziś mianem tych najbardziej dla kina grozy prominentnych, tak pierwsze dwie dekady XXI wieku można bez większej pomyłki nazwać czasem remake’ów. Powroty do przeszłości wychodzą filmowcom czasem lepiej, czasem gorzej, ale niezmiennie pozostają w modzie – a swój kawałek tortu postanowił uszczknąć też Greg Nicotero. Początki „Creepshow” sięgają lat 50’ XX wieku i klasycznych …
Czytaj dalej -
19 czerwca
Midsommar. W biały dzień – bad trip [recenzja]
Po przebojowym „Hereditary. Dziedzictwie” z zeszłego roku, filmowemu horrorowi objawiła się nadzieja na przyszłość w postaci Ariego Astera. Jeden udany obraz to jednak trochę mało by mówić o nowej gwieździe gatunku, stąd i na drugie podejście Amerykanina do tematyki grozy wielu czekało, nerwowo ściskając kciuki o rzecz równie udaną. Ich modły zostały wysłuchane.
Czytaj dalej
Badloopus W pętli popkultury