Jeden z najbardziej rozpoznawalnych speców od kinowej rozwałki, Roland Emmerich powraca z nowym materiałem i cóż tu kryć, pod kątem oferowanej jakości w niszczeniu trzeciej planety od Słońca trzyma się stałego, boleśnie słabego poziomu. Zanim jeszcze zabierzemy się do radosnego kopania leżącego, wypada uczciwie przypomnieć, że Emmerich miał w swojej karierze momenty w których równał w kierunku porządnych blockbusterów. Pomijając …
Czytaj dalejTag Archives: science fiction
Terminator: 2029-1984 – z szacunkiem do mitologii [recenzja]
Niedawno opisywałem “Płonącę ziemię”, jeden z pierwszych komiksów w ogóle z udziałem Terminatorów, a tymczasem Scream Comics wydało “2029-1984” – jedną ze świeższych historii o zabójczych cyborgach z przyszłości, a do tego dużo, dużo lepszą. Pisząc “świeższą” może trochę naginam fakty, bo powstała ona w 2010 r., ale prawdą jest, że od jej publikacji, do dnia dzisiejszego powstało jedynie sześć …
Czytaj dalejRozbitkowie czasu, tom 2 – dalsze przygody kosmicznego Jamesa Bonda [recenzja]
Tom drugi „Rozbitków czasu” to z jednej strony kontynuacja niezwykłej, kosmicznej epopei Christophera – ostatnich ludzi z XX wieku, który obudzony tysiąc lat później szuka uśpionej razem z nim, zaginionej w bezmiarze kosmosu towarzyszki, przeżywając coraz to bardziej szalone przygody. Z drugiej strony, to album zbiorczy obarczony poważną zmianą. Mianowicie za scenariusz nie odpowiada już (wespół z rysownikiem Paulem Gillonem, …
Czytaj dalejWielkie bum z kosmosu, czyli 7 filmów, które zniszczyły Ziemię (albo bardzo tego próbowały)
W granym obecnie w kinach “Moonfall” Roland Emmerich zrzuca nam na głowy Księżyc – a my przy tej jakże podniosłej okazji przypominamy inne filmy które straszyły nas bliskim spotkaniem trzeciego stopnia z ciałami niebieskimi… lub innymi naturalnymi katastrofami wprost z kosmicznych otchłani. Uwaga – SPOILERY! Armageddon (1998) Nie całkiem mądre, choć z całą pewnością pełne rozmachu widowisko które Michaela Baya …
Czytaj dalejProjekt Riese – alternatywne wersje Remigiusza Mroza [recenzja]
Choć science fiction nie jest gatunkiem który stanowiłby podstawę jego twórczości, jeden z najpopularniejszych obecnie rodzimych pisarzy od czasu do czasu wybiera się w fantastycznonaukowe regiony – i to z całkiem niezłym skutkiem. Czy „Projekt Riese” może powtórzyć zatem sukces „Chóru zapomnianych głosów” i „Ech z otchłani”? Jak autor sam przyznaje w posłowiu, pomysł na najnowszą powieść kiełkował dość długo …
Czytaj dalejKolonizacja, tom 2: W opałach – dobre guilty pleasure [recenzja]
Drugi tom “Kolonizacji”, nowej na polskim rynku serii science fiction, to kolejna dawka solidnej rozrywki z kategorii tzw. komiksu środka. Przypomnę tylko, że jej akcja rozgrywa się w XXXIII stuleciu, kiedy to ludzkość, dzięki pomocy przyjaznej cywilizacji Atilów, skolonizowała już sporo światów i nie zatrzymuje się na drodze do odkrywania nowych. Nim jednak pojawili się pokojowo nastawieni kosmici, ludzkość badała …
Czytaj dalejBlue Phobia – thriller energetyczny [recenzja]
“Blue Phobia” jest udanym debiutem Eri Tsuruyoshi, japońskiej artystki, która w konwencji dynamicznego thrillera ocierającego się o horror, serwuje krytykę przemysłu energetycznego i wielkich korporacji. Na odciętej od świata wyspie, będącej wielkim naukowym kompleksem, trwają badania nad szafirem morskim, nowo odkrytym minerałem posiadającym niezwykłe właściwości. Jeden gram kryształu jest w stanie pokryć zapotrzebowanie energetyczne całej Japonii, nie emitując przy tym …
Czytaj dalejLIFE – szczypta terroru w kosmosie [recenzja]
Gorąca wciąż premiera horroru science fiction szwedzkiego reżysera Daniela Espinosy podnosi dwa kluczowe pytania dla znajdującego się od wielu lat w wątpliwej kondycji gatunku. Bo czy naprawdę potrzebujemy kolejnego przedstawiciela kina grozy osadzonego w kosmicznej pustce?
Czytaj dalejOdwieczny Wróg – dotyk pierwotnego zła [recenzja]
Dean R. Koontz jest jednym z wielkiej trójki amerykańskich autorów grozy, mających stałe miejsce na półkach rodzimych księgarń, w zasadzie niezależnie od jakości tego, co napiszą...
Czytaj dalejThe Divide – różne stadia rozkładu [recenzja]
Jeśli za temat zamkniętej na kilkudziesięciu metrach ledwie oświetlonej przestrzeni grupki ludzi w obliczu apokalipsy zabiera się reżyser pamiętnego “Frontière(s)”, można spodziewać się, że będzie się działo. I mimo że od premiery “The Divide” minęła już ponad dekada, wciąż nic nie jest w stanie przygotować nieuświadomionego widza na taki rozwój wypadków, jaki bohaterom swojego filmu funduje Xavier Gens. “Szczęśliwcy zginęli …
Czytaj dalej
Badloopus W pętli popkultury