Gorący temat

Recenzje

Strychnica – “Stranger Things” po irlandzku [recenzja]

„Strychnica” to powieść z gatunkowego pogranicza, zawierająca w sobie i klasyczną grozę, i dark fantasy i pokaźną szczyptę mrocznej baśni, w dodatku mocno zakotwiczonej w typowo irlandzki legendarz. Co ważne, taka gatunkowa mieszanka tylko wychodzi powieści Marka Zychli na dobre. „Strychnicę” cechuje nie tylko zagadkowy tytuł – adekwatnie wyjaśniony w tekście – ale też bardzo silne osadzenie w wykorzystanej lokalnej …

Czytaj dalej

Terapia grupowa – autoironiczny manifest twórczego kryzysu [recenzja]

„Terapia grupowa” mimo fasady autoironicznego żartu jest komiksem w znaczącym stopniu smutnym. Co plasuje go poniekąd na jednej płaszczyźnie ze znakomitymi, aczkolwiek mocno traumatycznymi dziełami Larceneta – „Raportem Brodecka” oraz (przede wszystkim) imponującym tak w formie, jak i treści, dwutomowym „Blastem”. Dużo w „Terapii grupowej” śmiechu, dużo żartów, gagów słownych i sytuacyjnych. Ogrom żartobliwych scenek, czasem skeczy zamkniętych w pojedynczym …

Czytaj dalej

Niezwykłe losy Sknerusa McKwacza – hołd dla najsłynniejszego kaczora na świecie [recenzja]

„Niezwykłe losy Sknerusa McKwacza” to ważny album dla wszystkich miłośników opowieści z Kaczogrodu. Nie tylko dopełniają historię bogatego (dosłownie i w przenośni) życia najzamożniejszego kaczora na świecie (Granit Forsant nie lubi tego!), ale też prezentują całe grono bardzo zdolnych artystów, podążających śladami twórcy postaci – Carla Barksa oraz istnego Świętego Graala kaczych opowieści – „Życia i czasów Sknerusa McKwacza” stworzonych …

Czytaj dalej

Far Cry: Rytuał przejścia – odcinanie kuponów od znanej marki na zawsze się udaje [recenzja]

Z popkulturowymi produktami uzupełniającymi popularne gry zwykle wiąże się ryzyko. Z jednej strony to duża szansa na „odcinanie kuponów” od znanej marki – a więc i projekt kuszący dla samych właścicieli brandu. Z drugiej – trudno zaserwować coś naprawdę ciekawego, ze względu na ograniczenia pierwotnego uniwersum. I efekty niejednokrotnie są, jakie są. Nie inaczej jest z serią komiksów osadzonych w …

Czytaj dalej

Kajko i Kokosz. Złota Kolekcja tom 6 – czekam na więcej od Christy! [recenzja]

„Kajko i Kokosz” to niewątpliwie najważniejsze komiksy z okresu dzieciństwa, jakie znam. Owszem, niejedyne. Zaraz obok wymieniłbym choćby serię Chmielewskiego: „Tytus, Romek i A’Tomek”, czy później nieco zaczytywane „Thorgale” Grzegorza Rosińskiego, czy „Tajfun” Tadeusza Raczkiewicza. Jednak to chyba właśnie opowieści o dwóch dzielnych wojach z Mirmiłowa wymienię na pierwszym miejscy wśród publikacji, które nie tylko wykształciły u mnie miłość do …

Czytaj dalej

Trent – przygody kanadyjskiego konstabla [recenzja]

Polubiłem się z Trentem, przyznaję. Choć po pierwszym odcinku zbiorczego wydania komiksowej serii od duetu Rodolphe i Leo nie było to takie oczywiste. Przygody konstabla kanadyjskiej Królewskiej Policji Konnej – Philipa Trenta – rozpoczynają się opowieścią dość przewidywalną i oczywistą w całym scenariuszowym zarysie. Nazbyt przewidywalną, by mocniej przykuć uwagę i zaintrygować. Ale zaletą zbiorczego wydania jest fakt, iż od …

Czytaj dalej

Mroczna otchłań, tom 5 – świątynia pośrodku oceanu [recenzja]

To już piąta, z tymże ponownie krótsza, bo złożona z dwóch regularnych tomów odsłona francuskiej, katastroficznej serii. Tym razem, chyba najbardziej zgodnie ze swoim tytułem, fabuła toczy się poza stałym lądem – w głębinach i na powierzchni oceanów.  W najnowszym tomie z horyzontu zniknęli niemal wszyscy bohaterowie, których znamy z poprzednich wydań zbiorczych Egmontu. Zamiast Kim Hawkins, Donovana, czy Kane’a, …

Czytaj dalej

Mroczna otchłań, tom 4 – fabularny krok w tył [recenzja]

“Mroczna otchłań” to jedna z tych serii, którą można uznać za typowy wypełniacz portfolio komiksowego wydawnictwa. Na każdy kolejny tom raczej się nie czeka z niecierpliwością, ale kiedy już się pojawia, nie odmówimy sobie lektury. Pamiętam, jak niegdyś niemal objawieniem były komiksy Leo z serii o Aldebaranie. Nadal bardzo lubię je czytać, ale z czasem widać, że twórca wciąż powtarza …

Czytaj dalej

Spider-Man Noir [recenzja]

Takiego Spider-Mana raczej jeszcze nie było. To brutalny noir, przez większość fabuły ponury i do tego osadzony w gangsterskiej Ameryce lat trzydziestych ubiegłego wieku.  Na rynku mamy zatrzęsienie Batmana w wersji noir i pewnie dlatego kupując nowy album z przygodami retro Spider-Mana możemy czuć się z lekka rozczarowani. Skoro jednak już sama okładka jest kolorowa, więc dlaczego wewnątrz komiksu miałoby …

Czytaj dalej

Falconspeare – historia przewidywalna, za to rysunki znakomite [recenzja]

Mam pewien problem z jednoznaczną oceną najnowszego dzieła spod znaku nietuzinkowego duetu Mignola / Johnson-Cadwell. Bo i ile jestem fanem samej koncepcji serii, to najnowsza odsłona okazuje się być mało porywająca w warstwie fabularnej. A przede wszystkim – jest na wskroś przewidywalna. Zacznijmy od tego, że sygnowanie niniejszego komiksu nazwiskiem Mignoli to działanie trochę na wyrost. Bo autor „Hellboya” figuruje …

Czytaj dalej