O najnowszym komiksie Daniela Clowesa w zasadzie nie powinno się pisać – trzeba go przeczytać i przeżyć. A próby zinterpretowania “Monici” to jak kluczenie po mocno wyboistej, estetyczno-znaczeniowej drodze. Ledwie zdołamy się gdzieś wspiąć, by już za chwilę stamtąd spaść. “Monica” wita nas zjawiskową kolorystycznie okładką z melancholijną kobietą na rozgwieżdżonym tle. I takiej Moniki, niczym z marzenia, z długimi …
Czytaj dalej
Badloopus W pętli popkultury