Pierwszy tom „Posiadłości” zachwycał starannie implementowanym nastrojem grozy w warstwie fabularnej i znakomicie komponującą się z nią warstwą wizualną. Choć sięgał po ograne klisze popkulturowej grozy (nawiedzony dom), to korzystał z nich na tyle umiejętnie, by naprawdę robić wrażenie. Tom drugi wypada nieco słabiej, ale wciąż nie jest źle. I nadal warto po tę serię sięgnąć. Ostatni z rodziny Blaine’ów …
Czytaj dalej
Badloopus W pętli popkultury