Gorący temat

Najlepsze seriale powracające 2020 roku

W 2020 roku bardzo chętnie wróciliśmy do tych produkcji, które podobały nam się we wcześniejszych latach. Dziesiątkę seriali zebraliśmy bez większych problemów i jeśli chodzi o niektóre z nich, to z utęsknieniem czekamy na kolejne sezony. Oto nasz Top 10 seriali powracających w 2020 roku.

The Boys, sezon 2

Po wyemitowaniu drugiego sezonu “The Boys” można już w pełni zrozumieć decyzję włodarzy Amazon Studios, którzy zdecydowali się na cotygodniowe dawkowanie serialu. Mając w posiadaniu taką perłę, nie można się dziwić, że chciano jak najdłużej podtrzymać hype na tę produkcję. Więcej tutaj i tutaj.

Zadzwoń do Saula, sezon 5

Przedostatni sezon spin-offa “Breaking Bad” sięgnął ostatecznie poziomu pierwowzoru. Przez pierwsze trzy sezony miał inny rytm, inaczej rozkładał akcenty i jednocześnie dał nam niezwykły, rodzinny portret tytułowego bohatera i jego brata. Im bliżej do wydarzeń znanych z “Breaking Bad”, tym bardziej serial zmienia formułę. Nie mogło być inaczej, ponieważ zmienia się również sam Saul, który musi przecież przejść pełną przemianę w znanego nam z pierwowzoru, obrotnego i cwaniakującego adwokata maluczkich. Wciąż też nie wiemy, co ostatecznie wydarzy się z Kim Wexler, koncertowo graną przez Rhea Seehorn i ta niepewność coraz bardziej ciąży widzowi. No i w tym sezonie dostaliśmy epizod na miarę tych najlepszych z “Breaking Bad”, czyli “Bagmana” z przygodą Mike’a i Saula na pustyni. Po prostu serialowe złoto!

The Umbrella Academy, sezon 2

Drugi sezon “The Umbrella Academy” potwierdza ciekawą tezę – Netflixowi niewątpliwie najlepiej wychodzą produkcje o podróżach w czasie. Takich, które przy okazji prowadzą do apokalipsy. Więcej tutaj.

Sprawa idealna, sezon 4 

Trochę mało znany w Polsce, doskonały serial prawniczy, który jest spin-offem  popularnego kiedyś “The Good Wife”. Zresztą określenie go jako serial prawniczy to duże niedomówienie. To w rzeczywistości produkcja o współczesnej Ameryce, pełna błyskotliwych dialogów, formalnych pomysłów i scenariuszowych twistów, jak choćby ten z pierwszego odcinka czwartego sezonu, kiedy główna bohaterka, Diana Lockhart budzi się w alternatywnej rzeczywistości, w której Donald Trump przegrał wybory z Hilary Clinton. Naprawdę warto, szczególnie przy poziomie dzisiejszych serwisów informacyjnych i programów publicystycznych, które w komentowaniu współczesności nie umywają się do “Sprawy idealnej”.

Nowy Papież 

Trochę trzeba było poczekać na kontynuację opowieści o losach Lenny’ego Bernardo, czyli Piusa XIII. Hmmm, tylko że w “Nowym Papieżu” młody papież wciąż leży w śpiączce, aż w końcu zbiera się konklawe i wybiera nową głowę Kościoła Katolickiego. Zamiast Jude’a Lawa mamy zatem Johna Malkovicha, który perfekcyjnie zastępuje tego pierwszego w roli nowego papieża – do czasu. Sorrentino ponownie daje nam swoją autorską, ironiczną wizję współczesnego Kościoła w rytm najlepszego serialowego soundtracku 2020 roku.

Co robimy w ukryciu, sezon 2

Jeśli szukamy dobrego komediowego serialu, rzecz jasna w jakiś sposób specyficznego, ale też niezwykle ożywczego dla swojego gatunku, “Co robimy w ukryciu” jest obecnie najlepszym wyborem, dostarczającym fantastycznej, niepoważnej i mimo umieszczenia jej w kategorii dla dorosłych widzów, w dużym stopniu również uroczej dawki rozrywki. Więcej tutaj.

Dark, sezon 3

“Dark” najlepiej jest obejrzeć na raz, w całości, wszystkie trzy sezony. Dopiero wtedy jest szansa, że nie pogubimy się w meandrach fabuły i zawirowaniach czasowych. W trzecim sezonie robi się jeszcze bardziej dziwnie, jeszcze więcej linii czasu, jeszcze więcej naszego WTF? Na szczęście to wszystko zmierza do klarownego i w duży sposób pięknego i zarazem smutnego finału, który najważniejsze, że jest w pełni satysfakcjonujący. Koronkowa, niemiecka robota, precyzyjna do granic szaleństwa i wyznaczająca nowe trendy w opowiadaniu o podróżach w czasie.

The Expanse, sezon 5

W przypadku piątego sezonu “The Expanse”, włodarze Amazon Prime podjęli taką samą decyzję, jak w przypadku drugiego sezonu “The Boys” – tygodniowe dawkowanie odcinków. Tym samym z końcem 2020 roku byliśmy dopiero na półmetku serialu science fiction, ale to wystarczyło, żeby wskoczył do niniejszego Top 10. Trochę  żal, że w fabule nie eksplorujemy światów za pierścieniem, ale to co się dzieje w zadupiu Układu Słonecznego w pełni wynagradza ten niedostatek. Brudna polityka zawsze napędzała ten serial, teraz doszedł jeszcze wątek terrorystyczny i mamy emocje niczym w “Homeland”, tyle że na międzyplanetarną skalę. Trzy pierwsze odcinki z pietyzmem zbudowały tu podwaliny pod główne wydarzenia serialu dodatkowo rozdzielając załogę Jamesa Holdena, a czwarty był jak cios prosto w szczękę, po którym długo zbieraliśmy zęby z podłogi. Konstrukcyjnie wyszła z tego perełka politycznego science fiction i dlatego dalsza eksploracja wszechświata może rzeczywiście poczekać, skoro tyle tu lokalnych, kosmicznych emocji.

Homeland, sezon 8

Dla wielu osób “Homeland” skończył się na trzecim sezonie, razem z końcem historii Brody’ego. Jednak “Homeland” to przede wszystkim opowieść o Carrie Mathison i razem z tą właśnie bohaterką wytrwaliśmy do przewrotnego finału serialu. Ósmy sezon przyniósł ponownie szalone emocje, opierając się przede wszystkim na relacji Saula i Carrie, którzy z sojuszników zamienili się nagle we wrogów. Afganistan, USA, brudna polityka i zawiłe gry szpiegowskie i w samym ich centrum ta niezwykła kobieta w antybondowskiej z założenia historii, bardziej emocjonującej od wszystkich Bondów razem wziętych. Osiem, aż osiem sezonów i cały czas równy, wysoki poziom – to zdarza się bardzo rzadko.

Doom Patrol, sezon 2

Kiedy wydaje się, że nie dostaniemy już nic bardziej szalonego niż osła ze schowanym wewnątrz niego światem, twórcy wyprawiają Nilesa Cauldera  i Cliffa w kosmos na statku z napędem, którego widok swoją niedorzecznością powoduje u nas opad szczęki. Dzięki tym wszystkim zabiegom w jakiś magiczny sposób  ta banda przegrywów trafia do naszego serca bardziej, niż hołubieni przez masy, pierwszoplanowi superbohaterowie Marvela i DC. Więcej tutaj.

Redakcja

Generalnie bardzo sympatyczni ludzie.

Zobacz także

Na majówkę! 10 filmów o wypadzie za miasto [ranking]

Długi weekend, czyli kilka dni wolnego, które najlepiej poświęcić na wyprawę za miasto. Wreszcie na dłuższą chwilę można oderwać się od rutyny dnia powszedniego, uciec od pracy, od obowiązków, od nudy. Choć większość z poniższych przykładów pokazuje, że może lepiej było zostać w domu.

Leave a Reply