Anna Kusiak debiutowała w polskim kryminale bardzo udanym „Cieniem Judasza”. Teraz wraca z powieścią „Rzeka” – pierwszym tomem cyklu „Żywioły Podkarpacia”. To pierwszy występ prywatnej detektyw Dobrosławy Machniewicz. I przyznam, po otwarciu serii, że niecierpliwie czekam na więcej! W polskim kryminale dzieje się dużo. Złośliwi mogliby stwierdzić, że za dużo. Już nawet nie w tym rzecz, że niektórzy autorzy z …
Czytaj dalejKsiazki
Bóg Maszyna – udany romans fantasy i steampunka napisany z epickim rozmachem [recenzja]
„Bóg Maszyna” zapowiadał się jako steampunk, a że mam do tego gatunku niezbywalny sentyment, sięgałem po powieść Joanny W. Gajzler z wysoko ustawioną poprzeczką oczekiwań. Jednak – co muszę podkreślić na wstępie – NIE jest to steampunk. Już bardziej jedna z jego odmian – steampunk fantasy (lub nawet clockpunk) byłaby tu adekwatniejsza, choć i one nie wyczerpują kryteriów kwalifikacji omawianej …
Czytaj dalejTen, który stoi za plecami – wschodniosłowiański horror w natarciu [recenzja]
„Ten, który stoi za plecami” Eduarda Wierkina to horror posługujący się do bólu ogranymi kliszami. Co ważniejsze – nawet jej główny bohater doskonale zdaje sobie z tych klisz sprawę i sam często o nich przypomina. Co nie przeszkadza powieści stanowić świetny przykład udanej literatury gatunkowej, która trzyma w napięciu od pierwszej, do ostatniej strony. Ania Siemionkowa chciała zrobić złośliwy żart, …
Czytaj dalejPo sezonie – horror w zaskakującym sztafażu [recenzja]
„Po sezonie” Bartka Biedrzyckiego zapowiada się z początku jako parafraza debiutanckiej powieści “Poza sezonem” Jacka Ketchuma, (notabene należącej do słynnego, obrazoburczego cyklu kanibalistycznego”). Jednak autor „Zimnego światła gwiazd” nie byłby sobą, gdyby nie zagrał na nosie odbiorcom i nie zaoferował naprawdę zaskakującego plot twistu w kreowanej przez siebie fabule. Nastawiałem się na wspomnianą parafrazę pomysłu Ketchuma i z początku mniej …
Czytaj dalejMost we mgle – czy Rzeczpospolita mogła odrodzić się jako mocarstwo? [recenzja]
Literackie alternatywne wersje historii niekoniecznie z zasady zaliczają się do fantastyki sensu stricte (przykładem np. w „Vaterland” Roberta Harrisa, czy „Ostatnim rozkazie” Roberta Szmidta). Choć z gruntu opierają się na kreacji świata wyobrażonego, realistycznego w stopniu adekwatnym do umiejętności kreacji twórcy i jego przygotowania merytorycznego, to niekoniecznie potrzebują elementów zaliczanych czysto do instrumentarium literatury fantastycznej w trakcie prowadzenia samej fabuły. …
Czytaj dalejNa krawędzi mroku – lovecraftowskie klisze i coś więcej [recenzja]
Tomasz Jacek Graczykowski – autor ciekawego debiutanckiego thrillera – „Przypadek Morrowa” – powraca z autorskim zbiorem opowiadań, w których sięga przede wszystkim po grozę inspirowaną twórczością Lovecrafta, ale także po bardziej klasyczny horror, czy – sporadycznie – postapo. I muszę uczciwie powiedzieć, że wychodzi mu to z różnym skutkiem. Sięgałem po „Na krawędzi mroku” z ciekawością, bo choć od debiutu …
Czytaj dalejPrzeklęty rejs – za mało Lovecrafta w Lovecrafcie? [recenzja]
„Przeklętemu rejsowi” Krzysztofa Kowalskiego udało się uniknąć najpoważniejszej przypadłości (nie tylko polskiej) literatury grozy inspirowanej twórczością Lovecrafta – tendencyjności interpretacji, we wtórny i tendencyjny sposób próbującej powtarzać opowiadanie mitologii Cthulhu. Niespokojny – zwłaszcza dla Europy – okres międzywojnia. Czas po Wielkiej Wojnie, okres powolnie krzepnącego pokoju, który co rusz zaburzany jest przez polityczne dążenia radykałów, zwłaszcza w Niemczech, ale i …
Czytaj dalejNiosący światło – groza jest kobietą! [recenzja]
Polska groza ma ostatnio szczęście do zbiorów opowiadań. Po długotrwałej niechęci wydawców do krótkiej formy (mimo, że to opcja dla horroru najdoskonalsza) mrówcza praca niszowych oficyn zaowocowała co najmniej kilkoma perłami rodzimej nowelistyki – w której to puli zresztą niemały udział mają kobiety piszące grozę. Jedną z nich jest Magdalena Kałużyńska, autorka niezwykle utalentowana, choć ostatnio trochę poza główną sceną …
Czytaj dalejWesołych Świąt, Gus – najzabawniejsza świąteczna historyjka [recenzja]
Najbardziej marudny pies świata powraca po to, żeby zniszczyć Wasz świąteczny nastrój. A może w tomiku „Wesołych Świąt, Gus” Chrisa Chattertona chodzi o coś innego, niż te wszystkie grudniowe bzdety? Gus nie lubi świąt i wszystkiego co się z nimi wiąże. Nie lubi kolęd, obciachowych, niewygodnych i drapiących sweterków (pisząc to jeden z nich mam właśnie na sobie, więc rozumiem …
Czytaj dalejMoja wielka rodzina – drzewo genealogiczne ludzkości [recenzja]
„Moja wielką rodzina czyli dokąd sięgają nasze korzenie i czy przeszłość ma wpływ na przyszłość” to kolejny tom z edukacyjnej serii wydawnictwa Babaryba. Gerda Raidt zaczyna od tego, co dla każdego dziecka najważniejsze – od rodziców, rodzeństwa, dziadków i najbliższych nam ludzi, żeby zataczać coraz szersze kręgi i w prosty sposób pokazać, że wszyscy jesteśmy ze sobą złączeni. Poprzednie tytuły …
Czytaj dalej
Badloopus W pętli popkultury