Gorący temat

Najlepsze seriale premierowe 2022

Czasy w których wieloodcinkowe telewizyjne produkcje traktowało się jedynie jako mniejszych i gorszych pobratymców kinowych pełnych metraży już na dobre odeszły w zapomnienie – a ubiegły rok bogactwem wartych uwagi premier sprawił, że zwyczajnie brakło czasu na ich konsumpcję. My wybraliśmy naszym zdaniem 15 tych najciekawszych.

Archiwum 81 (14.01.2022)

Niepokojący, mroczny, enigmatyczny – wszystkie te określenia pasują do serialu Netflixa jak ulał. Nieźle poprowadzeni bohaterowie i intryga skomplikowana na tyle, by przykuwać wzrok do ekranu nawet pomimo stosunkowo powolnego tempa, to niewątpliwie atuty które są w stanie wynagrodzić nieco przekombinowane zakończenie. Na jego rozwinięcie nie mamy jednak co liczyć, jako że streamingowy gigant zdecydował się skasować produkcję po zaledwie jednym sezonie. Nasza recenzja [tutaj].

Tokyo Vice (7.04.2022)

Próbujący odnaleźć się w przepastnym Tokio Amerykanin pracujący jako dziennikarz śledczy dla jednego z dzienników stolicy, który wpada na trop ryzykownych interesów yakuzy to przepis na katastrofę – a także jak udowadnia Jake Adelstein w swojej autobiograficznej książce i opartym na niej serialu, materiał na niezwykle barwną opowieść. Scenariuszowo jest zatem co najmniej dobrze – a całość dodatkowo podkreślona zostaje znakomicie oddanym klimatem zatłoczonej Japonii. Nasza recenzja [tutaj].

Lśniące dziewczyny (29.04.2022)

Trzymający w napięciu thriller na podstawie powieści Lauren Beukes o tym samym tytule, w którym nic nie jest takie jak się wydaje – a już zwłaszcza otaczająca bohaterów rzeczywistość. Narastająca stopniowo paranoja i zwątpienie we własną poczytalność są tu dawkowane równomiernie w stosunku do kolejnych stawiających historię na głowie zwrotów akcji, a wszystko to podkreślone zostaje znakomicie uzupełniającymi się występami Wagnera Moury, Elisabeth Moss i Jamiego Bella. Definitywnie jeden z „cichych hitów” mijającego roku.

The Bear (23.06.2022)

Znany przede wszystki z amerykańskiej wersji „Shameless. Niepokornych” Jeremy Allen White w serialu… tematycznie wcale tak daleko od niej nie leżących. „The Bear” może mieć nieco elementów wspólnych, jak zgrabne łączenie komedii z dramatem, czy żywiołowe wymiany zdań, ale niech was to nie zwiedzie – ma do zaoferowanie równie wiele własnych pomysłów. A ile dostarcza przy tym pozytywnej energii! Nasza recenzja [tutaj].

Czarny ptak (8.07.2022)

Niby to historia standardowa, bo bad boy o złotym sercu który dostaje szansę na odkupienie win i zrobienie czegoś dobrego ze swoim życiem, co ostatecznie prowadzi go do prawdziwego katharsis to pomysł nienowy. Oparta na spisanych w książce wspomnieniach Jamesa Keene’a historia poprowadzona jest tu jednak tak dobrze, że potrafi nawet największych twardzieli przyprawić o ścisk w gardle.

Ród smoka (22.08.2022)

Po dramatycznie słabym zakończeniu finałowej serii „Gry o tron” mało kto wierzył, że uniwersum wykreowane przez George’a R.R. Martina będzie kiedykolwiek w stanie wznieść się na podobne wyżyny co jej pierwsze sezony. „Ród smoka” robi jednak wszystko dokładnie tak jak powinien – nie śpieszy się z historią, metodycznie szkicuje charaktery i konflikty bohaterów, by w prawdziwie dramatyczny ton uderzyć dopiero wtedy, gdy na kulminację sobie zapracuje. Dokładnie w taki sposób chcieliśmy wrócić do Westeros.

Andor (21.09.2022)

Aktorskie seriale w uniwersum Gwiezdnych Wojen to niekoniecznie gwarantowane sukcesy, czego „Obi-Wan Kenobi” okazał się dobitnym przykładem. Ale będąca prequelem „Łotra 1” produkcja Tony’ego Gilroy’a to już zupełnie inna para kaloszy – ma świetnie rozpisanych bohaterów, scenariusz który nie boi się wyjść poza zero jedynkowe przedstawienie problematyki świata przedstawionego. A do tego jest dopięta na ostatni guzik w kwestii realizacji. Nic, tylko oglądać.

Rozdzielenie 18.02.2022)

Podczas seansu “Rozdzielenia” ma się przeświadczenie, że to serial jednosezonowy i dopiero w ostatnich odcinkach zaczynamy zauważać, że twórcy budują przed nami znacznie bardziej rozległą fabułę. Finałowy epizod to dla bohaterów prawdziwe trzęsienie ziemi z okrutnym cliffhangerem, co dla widza jest to również rodzajem zaplanowanego  okrucieństwa. Nasza recenzja tutaj

Peacemaker (08.03.2022)

“Peacemaker” to serial, co do którego wiele osób zadawało sobie pytanie, po co w ogóle go robić. Po seansie takie pytanie jest po prostu bezzasadne. “Peacemaker” powstał po to, by okazać się jednym z najlepszych seriali superbohaterskich. Nasza recenzja tutaj

Minuta ciszy (09.09.2022)

Po “Minucie ciszy”, biorąc pod uwagę jej tematykę wszyscy spodziewali się polskiej odpowiedzi na “Sześć stóp pod ziemią”, ale serial Jacka Lusińskiego śmiało poszedł własną drogą. Miks czarnej komedii i dramatu bardzo dobrze opisał polską prowincję, w której wojują ze sobą dwaj przedsiębirvy pogrzebowy. Ten pierwszy (Robert Więckiewicz) , został nim trochę z przypadku i powinności wobec przyjaciela, ten drugi (piotr Rogucki) to biznesmen pełną gębą. Świetny polski serial, z czesto zaskakującym scenariuszem, z bardzo dobrym aktorstwem (Aleksandra Konieczna!), który wreszcie nie jest kryminałem, tylko opowiada atrakcyjną filmowo historię o konflikcie dwóch osobowości.

Stacja jedenasta (08.03.2022)

“Stacja jedenasta” proponuje nam niezwykle unikatowe spojrzenie na postapokalipsę. Bez zombie, bez mutantów, bez przerażających czarnych charakterów, za to z dużą dawką nawiązań do teatru i twórczości Williama Szekspira. Nasza recenzja tutaj

Miasto jest nasze  (25.04.2022)

Serial HBO MAX jest zrobiony w prawdziwie reporterskim stylu, często mamy wrażenie że bardziej oglądamy świetnie zmontowany dokument, niż fabularną produkcję. Twórcy uchylają się też od osądzania swoich bohaterów, po prostu starają się przedstawić fakty, byśmy mogli sami sobie uporządkować w głowie całą układankę. Nasza recenzja tutaj

Sandman (05.08.2022)

Zapytajmy inaczej – czy serial koniecznie musi być tak intensywnie fabularny, jak dajmy na to “Dom z papieru”? Sądzę, że “Sandman” może dać widzom coś, czego ostatnio bardzo brakuje – nie jakiś głód cliffhangerów, tylko głód refleksji nad sensem, kruchością i iluzorycznością życia, które nieodparcie płyną do nas podczas seansu piątego i szóstego odcinka pierwszego sezonu. Nasza recenzja tutaj

Reacher (04.02.2022)

“Reacher” to trochę serial w starym stylu, który swą skomplikowaną intrygą może znużyć, dajmy na to fanów “Domu z papieru”. Bardzo ważną rolę w tej produkcji  odgrywa oryginalna muzyka bluesowa, która sprzyja małomiasteczkowemu klimatowi. Bo choć czasem akcja przenosi się do większych aglomeracji, a  sama intryga ma prawdziwie globalny zasięg “Reacher” ma w sobie coś tradycyjnie amerykańskiego. Coś, co dobrze pokazywał “Justified” z Timothy Olyphantem, który był przecież podobnym do Reachera z  charakteru i równie skutecznym w działaniu bohaterem. Nasza recenzja tutaj

Wielka woda (04.02.2022)

Polski serial katastroficzny – czy to może się udać? Udało się zarównoe na poziomie fabularnym jak i efektów specjlanych, dzieki którym naprade można odczuć skalę powodzi tysiąclecia w Polsce 1997 roku. Ponownie cieszymy się, ze to kolejny, nie kryminalny serial, który wyszedło polskim filmowcom z Janem Holoubkiem na czele. Są emocje, są wyraziści bohaterowie i jest Polska w pigułce z tamtych lat. No i jest Anna Dymna w niwielkiej, ale ale jakże charakterystycznej roli. Czekamy na więdej takich produkcji!

Redakcja

Generalnie bardzo sympatyczni ludzie.

Zobacz także

Najlepsze komiksy 2022 roku – serie kontynuowane

W 2022 roku znowu mieliśmy mnóstwo czytania, dosłownie zasypało nas komiksami. Nowych tytułów było mnóstwo, …

Leave a Reply