„Kajko i Kokosz” to niewątpliwie najważniejsze komiksy z okresu dzieciństwa, jakie znam. Owszem, niejedyne. Zaraz obok wymieniłbym choćby serię Chmielewskiego: „Tytus, Romek i A’Tomek”, czy później nieco zaczytywane „Thorgale” Grzegorza Rosińskiego, czy „Tajfun” Tadeusza Raczkiewicza. Jednak to chyba właśnie opowieści o dwóch dzielnych wojach z Mirmiłowa wymienię na pierwszym miejscy wśród publikacji, które nie tylko wykształciły u mnie miłość do …
Czytaj dalej
Badloopus W pętli popkultury