„Czeluścią” Anna Kańtoch powraca na łono fantastyki. Albo inaczej – jak sama wspomina, odchodzi od estetyki kryminału. Co, abstrahując od przyjętej konwencji, nadal stanowi przykład literatury z najwyższej półki. Odchodzi Kańtoch do kryminału, wg swoich własnych słów i choć wpierw nieco mnie to autorskie stanowisko zaskoczyło – bo wciąż mam w pamięci pokaźny dorobek fantastyczny autorki – to jednak mus …
Czytaj dalejKsiazki
Dzieci jednej pajęczycy – możliwa postapokaliptyczna dystopia [recenzja]
Moje dotychczasowe relacje z twórczością Olgi Niziołek należały raczej do tych skromnych. Ot, nieliczne poznane opowiadania, czy to przy okazji lektury recenzenckiej „Neolegend krakowskich”, czy też powergraphowej „PoznAI przyszłość”. Jednak to dopiero debiutancka powieść Niziołek pozwoliła jej nie tylko w pełni rozwinąć literackie skrzydła, co dodatkowo sprowokować uważniejsze skupienie soczewki uwagi na swojej twórczości wszystkich zainteresowanych świeżą krwią w polskiej …
Czytaj dalejFrostpunk. Antologia – tyle o sobie wiemy, ile nas sprawdzono [recenzja]
Jedną z głównych domen fantastyki jest światotwórstwo. Kreacja świata przedstawionego zwyczajowo staje się dla utworu fantastycznego podwaliną dla budowania fabularnej struktury. I właśnie od technicznej sprawności w dziedzinie kreacji światotwórczej nierzadko zależy w fantastyce (ale nie tylko) finalny efekt i całościowy wydźwięk dzieła. A co w przypadku, kiedy pisarze otrzymują zaproszenie do świata już gotowego, ukształtowanego, stworzonego w dodatku na …
Czytaj dalejGryzę grozę. Notatki o kulturze literackiej polskiego horroru – otrzeźwiające spojrzenie na rodzimą grozę [recenzja]
Na „Gryzę grozę. Notatki o kulturze literackiej polskiego horroru” – nie ukrywam – niecierpliwie czekałem od chwili, kiedy Krzysztof Grudnik w ogóle wspomniał, że nad nią pracuje. Owszem, obawiałem się nieco, nie do końca wiedząc, czy i na moją głowę – domorosłego literackiego komentatora i samozwańczego promotora polskiej grozy – nie posypią się gromy. Ale efekt – wynikły z lektury …
Czytaj dalejPłomień prawdy – w poszukiwaniu zaginionych skarbów…i samego siebie [recenzja]
„Płomień prawdy” to kolejny, trzeci już tom przygód awanturniczego wagabundy Roberta Karcza, który jak mało kto potrafi wpadać w coraz to nowe kłopoty. Nie inaczej jest i w najnowszej powieści, w której pozornie miał on odetchnąć po szalenie niebezpiecznym epizodzie afrykańskim, kiedy sielankowe, rodzinne wakacje przerodziły się w koszmar. Czy gorzej już było? W przypadku Karcza takie założenie jest zdecydowanie …
Czytaj dalejWyrzuciła ją rzeka – na pograniczu realizmu i słowiańskiej fantastyki [recenzja]
„Wyrzuciła ją rzeka” to kolejna powieść Anny Musiałowicz, która doskonale łączy prozę obyczajową z elementami fantastyki i grozy. Tym razem to ocierająca się o słowiańskość historia żyjącej na odludziu staruszki – wręcz uosabiającej archetyp słowiańskiej szeptuchy – której losy splatają się niespodziewanie z pewnym zagubionym chłopcem o niebieskich oczach i jego również, choć inaczej zagubioną matką. Musiałowicz potrafi w emocje. …
Czytaj dalejKlub Murakamiego – ujmujące studium osamotnienia [recenzja]
„Klub Murakamiego” to nie jest książka do czytania naraz, ciągiem, od przysłowiowej deski do deski. To historie, które należy sobie dawkować, racjonować, by móc w pełni smakować i literacki warsztat, jak i fabularne linie, które niespiesznie, ostrożnie, ale zarazem konsekwentnie oplatają czytelnika. To siedem historii, zamkniętych w szkatułkowej konstrukcji opowieści ukrytych w opowieści. Kilku literatów z tytułowego Klubu Murakamiego spotyka …
Czytaj dalejZły Samarytanin – mocne wejście na rynek polskiego retro kryminału [recenzja]
Jarka Dobrowolskiego czytać zacząłem dopiero od jego powieści „Dziwny Zachód”. I nie ukrywam, konwencja mieszana, łącząca western z horrorem i weird przypadła mi do gustu. Ale dopiero lektura najnowszej powieści – „Zły Samarytanin” dała mi maksymalny poziom zadowolenia. Może dlatego, że uwielbiam retro kryminały? A może po prostu to zwyczajne bardzo dobra powieść? Cóż, dość byłoby powiedzieć, że obydwie powyższe …
Czytaj dalejLavondyss – wyjątkowa opowieść z pogranicza światów [recenzja patronacka]
„Wszystko jest znane, ale większość zapomniana. Trzeba specjalnej magii, aby to sobie przypomnieć” – ten pozornie lakoniczny cytat z powieści „Lavondyss” Roberta Holdstocka, drugiego tomu jego oszałamiającej sagi „Las ożywionego mitu” ujmuje w cudownie prosty, a zarazem doskonale trafny sposób kwintesencję prezentowanej opowieści. Wszystko jest znane, ale większość zapomniana. Trzeba specjalnej magii, aby to sobie przypomnieć. I ta magia tam …
Czytaj dalejWszystkie drogi prowadzą – umarł król, niech żyje król? [recenzja patronacka]
Umarł król, niech żyje król! Chciałoby się powiedzieć po lekturze drugiej książki Łukasza Kucharczyka. Bo chociaż świat humorystycznej fantasy bezpowrotnie stracił swojego mistrza, jakim niewątpliwie był sir Terry Pratchett, tak zapełnia nieco tę bolesną lukę właśnie proza naszego rodaka. Bardzo pratchettowska w tonacji, nie tyle kalkująca styl wielkiego Brytyjczyka, ile bardziej podążająca podobnymi, jak on ścieżkami. Humor staje się tu …
Czytaj dalej
Badloopus W pętli popkultury